Wpisy z tagiem: daktyle
czwartek, 12 kwietnia 2012
Dziś Dzień Czekolady :) Ja świętuję z ciastem czekoladowo-orzechowym, a Wy? Ciasto jest puszyste i wręcz najeżone bakaliami. Takie "na bogato", z delikatnym pomarańczowym aromatem. Pyszne!
Składniki:
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 st.C i wyłożyć papierem do pieczenia formę o wymiarach ok. 28x18 cm. W średniej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, goździki, kardamon i sól. W małym rondlu umieścić rodzynki i żurawinę oraz likier pomarańczowy wymieszany z 1 łyżką zimnej wody i doprowadzić do wrzenia. Potem odstawić rondel na 15 minut, by bakalie dobrze nasączyły się płynem. Grubo pokroić orzechy oraz migdały i wrzucić je do dużej miski razem z pokrojonymi daktylami, oraz nasączonymi rodzynkami i żurawiną. Dodać 1 łyżkę przygotowanej wcześniej mieszanki z mąką i wymieszać. W gorącej kąpieli wodnej roztopić czekoladę. lekko ostudzić mieszając. W dużej misce mikserem na najwyższych obrotach utrzeć masło z brązowym cukrem na gładki krem. Dodać skórkę pomarańczową i roztopioną czekoladę, a następnie jajka, ciągle mieszając. Na koniec dodać resztę mieszanki z mąką oraz sok pomarańczowy i wyrobić jednolite ciasto. Wsypać bakalie i wymieszać łyżką. Przełożyć do przygotowanej formy i piec przez około 60 minut. Jeśli włożona w środek ciasta wykałaczka będzie sucha, wyjąć ciasto z piekarnika, odstawić do ostygnięcia, a potem pokroić w nieduże kawałki.
Przepis ze "Złotej księgi czekolady", zmodyfikowany przeze mnie.
wtorek, 10 sierpnia 2010
Ponieważ do Warszawy droga była daleka i podróż w jedną stronę trwała prawie 5 godzin, sprawą oczywistą było, że trzeba upiec coś dobrego do chrupania w czasie podróży. Wybór padł na włoskie ciasteczka pełne bakalii. Kruche, ale nie za bardzo, więc nie zasypaliśmy okruszkami całego auta i nie bardzo słodkie. Pyszne!
Oj, na prawdę trudno było się od nich oderwać ;) Inspirowałam się przepisem z "Kulinarnego Atlasu Świata" GW, jednak wprowadziłam nieznaczne zmiany w składnikach, a trochę większe w sposobie wykonania ciastek. ![]() Składniki (na około 60 ciastek): - 500 g mąki pszennej - 300 g masła - 250 g cukru pudru - 400 g bakalii (rodzynek i posiekanych migdałów oraz orzechów, ja dodałam jeszcze daktyle) - 3 roztrzepane jajka - 1 aromat waniliowy (dałam 2 łyżeczki cukru waniliowego) Masło posiekać z mąką, następnie dodać resztę składników i zagnieść ciasto (w razie potrzeby dosypać jeszcze trochę mąki). Na posypanej mąką stolnicy uformować z ciasta 4 wałki o średnicy 5 cm, każdy owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na około godzinę. Schłodzone wałki kroić na plasterki grubości 1 cm i układać na natłuszczonych blachach. Piec w 200 st.C przez 8-10 minut.
środa, 02 czerwca 2010
A nie, nie, nie będzie tu żadnych pikantnych szczegółów, będzie za to słodko :)
W moim segregatorze z przepisami znalazłam ten, na ciasto o bardzo oryginalnej nazwie. Rewelacyjne ciasto! Trzy smaki ciasta i krem wspaniale ze sobą współgrają i tworzą bardzo smakowitą całość. Do kawy - idealne. ![]() Składniki na ciasto: - 1 szklanka (250 ml) mąki pszennej - 1 szklanka cukru pudru - 1 szklanka kwaśnej śmietany 18% - 1 jajko - 1 łyżka octu - 1 łyżeczka sody - 3 łyżki mielonego maku - 2 łyżki ciemnego kakao - 150 g posiekanych mieszanych bakalii (orzechy włoskie, rodzynki, daktyle, skórka pomarańczowa) na krem: - 250 g masła - 3 jajka - nie pełna szklanka cukru pudru - 1,5 łyżki mąki pszennej - kilka kropli aromatu rumowego lub arakowego (dałam łyżkę rumu) - 1 szklanka mleka Przygotować ciasto: ubić jajko z połową cukru, dodać śmietanę i nadal miksując dodać mąkę z sodą, resztę cukru i ocet, starannie wymieszać. Podzielić ciasto na 3 równe części. Jedną połączyć z makiem, drugą z kakao, a trzecią z bakaliami. Blachę o wymiarach 21x26 cm (lub niewielką tortownicę) wyłożyć papierem do pieczenia i kolejno upiec w niej trzy placki. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez około 15 minut. Po upieczeniu zostawić do ostygnięcia. Przygotować krem: w niedużym garnku lub rondelku ubić jajka z cukrem i wymieszać z mąką oraz aromatem na gładką masę. Mleko zagotować i gorące wlewać strużką do masy, ubijając trzepaczką. Postawić garnek na małym ogniu (najlepiej na płytce ochronnej) i energicznie mieszając podgrzewać do zagotowania i zgęstnienia masy. Ostudzić. Do utartego na puch masła dodawać, wciąż ucierając, po łyżce kremu jajecznego. Kremem przełożyć placki i wstawić do lodówki na 2-3 godziny, by masa stężała (moje ciasto stało w lodówce przez całą noc). |
Zakładki:
SPIS TREŚCI
Kontakt
Księga Gości
Mój drugi blog - Haftowany
Inspirują mnie
Przepisy kulinarne Winiary
UWAGA
Tagi
![]()
![]()
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||