Wpisy z tagiem: maliny

czwartek, 26 sierpnia 2010
Maliny w ogródku dojrzewają i chętnie zjedlibyśmy wszystkie prosto z krzaczków, ale nie wyobrażam sobie lata bez choćby jednego wypieku z malinami. Dlatego wczoraj upiekłam malinowe muffinki. Szybkie do przygotowania i równie szybkie do zjedzenia ;)

Przepis z książki "Ciastka, ciasteczka i babeczki" Hilaire Walden




Składniki (na 12 babeczek)
suche:
- 300 g mąki pszennej
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 120 g drobnego cukru
- 150 g świeżych malin

mokre:
- 250 ml maślanki
- 60 ml oleju słonecznikowego
- 1 jajko



W misce wymieszać mąkę, cukier i proszek do pieczenia, wsypać maliny i delikatnie wymieszać.

W drugim pojemniku wymieszać jajko, maślankę i olej.

Mokre składniki wlać do suchych i wszystko wymieszać łyżką tylko do połączenia składników.

Do formy wyłożonej papilotkami nałożyć porcje ciasta, formę wstawić do rozgrzanego do 200 st.C piekarnika i piec przez 20-25 minut. Po 10 minutach od upieczenia muffinki wyjąć z formy i zostawić do ostygnięcia na kratce.


Przepis dodaję do akcji Na zdrowie! Maliny!


niedziela, 28 lutego 2010
Kończę już z tą czekoladą, kończę, ale dziś mam jeszcze do zaproponowania mega czekoladowe ciasto. Właściwie to prawie sama czekolada, ale z dodatkiem orzechów i leciutkim malinowym akcentem. Brownies, jak to ono, jest bardzo wilgotne, miękkie i rozpływające się w ustach. Po prostu niebo w gębie! No i całe ciasto zostało zjedzone dzisiejszego dnia i nie został nawet okruszek, a to chyba o czymś świadczy ;)

Przepis ten zaproponowała nam Olcik w lutowej edycji Weekendowej Cukierni. Oryginał znalazła u Doroty i zaproponowała dodanie truskawek, ale ja zamiast nich dałam mrożone maliny i to był idealny wybór. Polecam to ciasto wszystkim lubiącym czekoladę :)




Składniki:
  • 35 g kakao
  • 80 ml gorącej wody
  • 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej
  • 150 g masła, roztopionego
  • 230 g ciemnego brązowego cukru
  • 100 g zmielonych orzechów laskowych
  • 4 jajka
  • 100 g malin (mogą być mrożone)

Dodatkowo:

  • 1 łyżka kakao, do dekoracji


Kakao wymieszać z gorącą wodą do gładkości. Czekoladę i masło włożyć do metalowej miski i mieszając stopić w gorącej kąpieli wodnej. Do rozrobionego kakao wlać czekoladę z masłem, wsypać cukier, orzechy i dodać żółtka. Zmiksować.

Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie połączyć z czekoladowym ciastem, w czasie mieszania dodając maliny.

Blaszkę o boku 19 - 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej czekoladową miksturę. Piec w temperaturze 180?C przez 60 - 70 minut. Przestudzić 15 minut w blaszce, wyjąć na talerz, do góry spodem, zerwać ostrożnie papier. Oprószyć kakao, pokroić na kwadraty.

Z przepisu wychodzi 1 nieduża blaszka - 9 sycących porcji, takich jak na zdjęciach.


niedziela, 06 września 2009
Wciągnęło mnie rolowanie. W piątek rolowałam bułeczki, a wczoraj roladę ;) Nawet mi ta rolada wyszła, chociaż z tego typu ciastami to my się za bardzo nie lubimy, a raczej ja je lubię, ale one mnie nie za bardzo. Pierwszą roladę zrobiłam w tym roku z truskawkami i zamiast ładnego zawijaska jaki był na zdjęciu przy przepisie, mi wyszła piramidka i w przekroju miałam trójkąty. W tym tygodniu Ola prowadząca kolejną, 12 edycję Weekendowej Cukierni zaproponowała roladę z malinami, więc postanowiłam spróbować jeszcze raz. Tym razem poszło mi lepiej, chociaż jeszcze nie tak jakbym chciała. Nie poddaję się jednak, będę ćwiczyć dalej, może kiedyś w końcu uda mi się zrobić ładny ślimaczek ;)
Warto było się skusić na zrobienie tej rolady z malinami, bo jest przepyszna. Słodkie ciasto, kremowe nadzienie i maliny stanowią idealną całość. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia, czy roladę piec, niech się decyduje, dopóki są jeszcze świeże maliny, bo u mnie to już tylko resztki na krzaczkach zostały niestety.



Przepis cytuję za Olą, moje uwagi są w nawiasach napisane kursywą:

Składniki:
  • 4 jajka
  • 100 g drobnego cukru
  • 100 g mąki (dałam tortową)
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 50 g gorzkiej czekolady, startej
  • cukier waniliowy - 16 g

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania wsypywać partiami cukier, ciągle ubijając. Partiami wlewać żółtka i nadal ubijać. Do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao na końcu wsypać startą czekoladę. Delikatnie wymieszać, tak żeby piana nie opadła.

Bawełnianą ściereczkę delikatnie posypać cukrem waniliowym Płaską formę o wymiarach 28 x 35 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać masę, wyrównać. Piec około 12 - 15 minut w temperaturze 180ºC. ( nie dłużej, bo rolada pęknie podczas zwijania).Natychmiast po upieczeniu ciasto przełożyć na ściereczkę papierem do góry. Zerwać powoli papier, a roladę z ręczniczkiem zwinąć, wzdłuż dłuższego boku. Pozostawić do całkowitego ostudzenia.Ważne jest żeby wszystko robić, kiedy rolada jest jeszcze gorąca. Nie czekamy aż ostygnie!

Składniki na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 50ml śmietany 18%
  • 2 łyżki cukru pudru (ilość cukru możemy zmniejszyć w zależności od upodobań)
Składniki zmiksować.

Składniki na polewę:

  • 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady
  • 30 g masła
Masło z połamaną na kawałki czekoladą stopić w kąpieli wodnej mieszając do połączenia składników.

Dodatkowo:
  • 250g malin lub wiśni.

Ostudzoną roladę rozwinąć, usunąć ręczniczek. Natychmiast posmarować nadzieniem z serka mascarpone, ułożyć maliny i z powrotem zawinąć. Włożyć na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem polać polewą (moją polewą nie polewałam rolady, ale ostudzoną posmarowałam ciasto tworząc "fale" )




piątek, 04 września 2009


Babka idealna. Taka domowa (przypomina mi babki pieczone przez moją  mamę), ładnie wyrośnięta, puszysta, żółciutka i pięknie się prezentuje. Do tego tak smaczna, że wszyscy domownicy sami się upominają o kawałek ciasta lub dokładkę.



Przepis pochodzi z gazety "Pyszne ciasta na powitanie lata" nr 17/2008.

Składniki:
- 125 g malin
- 250 g masła
- 250 g cukru
- szczypta soli
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 5 jajek
- 450 g mąki pszennej
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 15 g proszku do pieczenia
- 50 ml słodzonego mleka skondensowanego
- 50 g wiórków czekoladowych (dałam groszki czekoladowe)

na lukier:
- 3-4 łyżki soku z limonki
- 100 g cukru pudru

Maliny oczyścić, pozostawić kilka sztuk do dekoracji.
Tłuszcz, cukier, sól i cukier waniliowy utrzeć na gładką masę. Wrzucać kolejno jajka. Mąkę wymieszać z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia i na przemian z mlekiem skondensowanym dodawać do masy jajecznej, zmiksować dokładnie.

1/3 ciasta wymieszać delikatnie z malinami i wiórkami czekoladowymi.
Formę babkową o pojemności 2,5 litra posmarować tłuszczem i posypać mąką. Wyłożyć 2/3 ciasta, na wierzch wyłożyć ciasto z malinami i czekoladą, wyrównać powierzchnię i ponakłuwać widelcem (ja o tym zapomniałam).

Ciasto wstawić do nagrzanego do 180C piekarnika i piec 1 godzinę.

Sok z limonki utrzeć z cukrem pudrem na gładką masę. Lukrem udekorować ostudzone i wyjęte z formy ciasto i odstawić do zastygnięcia. Przed podaniem udekorować odłożonymi malinami i listkami mięty.





sobota, 29 sierpnia 2009
Do przygotowania tych pysznych poduszeczek zainspirowała mnie swoim malinowym śniadaniem Szarlotka. U nas pełniły one rolę deseru, a nie śniadania były wspaniałym uzupełnieniem obiadu. Są banalnie proste do zrobienia, a efekt wizualny i smakowy rewelacyjny. Polecam, dopóki świeże maliny są jeszcze w ogródkach i sklepach.


Składniki
(na 6 poduszeczek):
- 3 kawałki gotowego ciasta francuskiego (o wymiarach 10x19 cm)
- jajko do posmarowania
- 300 g serka śmietankowego (użyłam Bielucha)
- 4-6 łyżeczek cukru pudru (zależnie od smaku)
- 2 łyżki śmietanki kremówki
- tarta czekolada do posypania
- maliny do przybrania

Płaty ciasta przekroić na pół tak, by powstały kwadraty. Ułożyć kawałki ciasta na blasze, brzegi posmarować roztrzepanym jajkiem i wstawić do nagrzanego do 180ºC piekarnika i piec 15-20 minut do zrumienienia. Gotowe poduszeczki wyjąć z pieca i zostawić do ostygnięcia.

W zimnych poduszkach trzonkiem noża delikatnie wybić dołki tak, żeby zrobić miejsce na nadzienie, ale nie przebić ciasta do końca. Do każdego dołka nałożyć porcję serka wymieszanego z cukrem i śmietanką. Posypać startą na dużych oczkach czekoladą i obłożyć malinami.
sobota, 08 sierpnia 2009
Nadal pozostaję we włoskich klimatach i coraz bardziej rozsmakowuję się we włoskiej kuchni, a raczej jak na razie w ich deserach. Jak tak dalej pójdzie, to moim nowym marzeniem stanie się realna podróż do tego kraju ;)

Nasze maliny dopiero teraz zaczęły dojrzewać, ale jak już zaczęły to hurtowo. Nie chciałam zamrażać wszystkich wczoraj zebranych owoców, a w planie miałam pieczenie muffinek dla męża i żadnych słodyczy więcej na dziś nie przewidywałam. Postanowiłam jednak zrobić malinową wersję tiramisu, żeby choć troszkę owoców uratować przed zlodowaceniem :) Dobrze trafiłam, bo wieczorem przyjechali teściowie, więc deser był jak znalazł. Smakował nam bardzo, a było to dla nas wszystkich pierwsze zetknięcie z tiramisu. Nosiłam się z zamiarem jego zrobienia już od roku i w końcu przyszedł na niego czas. Teraz koniecznie muszę spróbować zrobić wersję klasyczną, ale to dopiero wtedy, gdy zatęsknię za tym wspaniałym aksamitnym i kremowym włoskim deserem.

Przepis znalazłam u Cudawianki, a Ona z kolei podpatrzyła go u Szarlotka.
Dodaję go do akcji Z widelcem po Europie.

Składniki na 6 porcji:
  • 3 filiżanki mocnej czarnej kawy
  • 75 ml likieru kawowego (użyłam kawowego advocata)
  • 2 jaja, oddzielnie białka i żółtka
  • 3 łyżki miałkiego cukru
  • 250 g mascarpone
  • 250 ml śmietany do ubijania
  • 16-18 podłużnych biszkoptów
  • 2 łyżki ciemnego kakao w proszku
  • 150 g malin

Kawę ostudzić, wlać alkohol i lekko dosłodzić. Żółtka ubić z cukrem na biały puszysty krem. Dodać mascarpone i wymieszać na jednolitą masę.Ubić śmietanę i wmieszać ją do masy metalową łyżką. Białka ubić na sztywną pianę. Cześć malin odłożyć do dekoracji a resztę rozgnieść widelcem tak, żeby  zostały większe kawałki które będą widoczne w kremie. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać rozgniecione maliny delikatnie mieszając. Połączyć obie masy z podzielonym na pół ubitym białkiem.

Połowę biszkoptów zanurzać w kawie z likierem i układać na dnie szklanek. Posmarować kremem malinowym. Ponownie postąpić z pozostałą partią biszkoptów, smarując na nich drugą cześć kremu. Wygładzić powierzchnię i posypać obficie kakao. Schłodzić w lodówce minimum dwie godziny, aż tiramisu stwardnieje i przejdzie aromatami. Przed podaniem ozdobić malinami.

 

niedziela, 17 maja 2009
Ostatnie dwa dni upłynęły mi pod znakiem weekendowych akcji. Wczoraj upiekłam cebularze w ramach Weekendowej Piekarni, a dziś zrobiłam mrożony deser w ramach Weekendowej Cukierni. W czwartej edycji Cukierni przepis na Malinowe parfait zaproponowała nam Karolcia.
W zamrażalniku miałam jeszcze sporo malin, na których wykorzystanie szukałam ciekawego pomysłu. Okazuje się, że we właściwym czasie Karolcia wyszukała ten przepis, ponieważ mój mąż uwielbia lody i desery lodowe. Mogłam mu więc zrobić dziś wielką przyjemność, zwłaszcza że jutro wraca do szpitala na rehabilitację. Tym sposobem mąż jest zadowolony, ja również, bo deser jest przepyszny i tak sobie myślę, że kiedyś na pewno zrobię powtórkę, najlepiej na jakąś rodzinną imprezkę :)
 

Przepis cytuję za Karolcią:

Składniki:

- 100 g ciasteczek amaretti
- 500 g malin (mogą być mrożone)
- 110 g drobnego cukru
- 3 jajka
- 250 g serka mascarpone
- 1 szklanka (250 ml) śmietanki kremówki
- 100 ml likieru amaretto

- świeże maliny do dekoracji (opcjonalnie)

1. Formę keksówkę o pojemności 1,5 L wyłożyć folią spożywczą, tak aby jej dłuższe końce zwisały na zewnątrz.
2. Ciasteczka amaretti pokruszyć na niewielkie kawałki w malakserze lub umieścić je w plastikowej torebce i rozkruszyć uderzając wałkiem.
3. Połowę malin rozdrobnić w malakserze wraz z 2 łyżkami cukru. Odstawić.
4. Jajka ubić z pozostałym cukrem do białości.
5. Kontynuować ubijanie mikserem na niskich obrotach, stopniowo dodając do masy mascarpone.
6. W osobnym naczyniu lekko ubić śmietanę kremówkę (na soft peaks), a następnie delikatnie wmieszać do masy jajecznej.
7. Dodać pokruszone ciasteczka amaretti , likier amaretto, oraz maliny, które zachowaliśmy w całości. Wymieszać.
8. Wyłożyć połowę masy do przygotowanej formy, na to nałożyć rozdrobnione w malakserze maliny. Przykryć pozostałą masą.
9. Do masy włożyć nóż i przejechać nim wewnątrz masy, tworząc zygzaki, kilkakrotnie przeciągając ostrzem ku górze, tak aby powstał marmurkowy efekt.
10. Masę przykryć zwisającymi kawałkami folii.
11. Parfait umieścić w zamrażalniku na minimum 4 godziny lub do czasu, aż masa zgęstnieje.
12. Tuż przed podaniem keksówkę zamoczyć od spodu na 40 sekund w gorącej wodzie.
13. Odwinąć folię i wyłożyć parfait na półmisek.
14. Udekorować świeżymi malinami i ciasteczkami amaretti.
15. Kroić na kawałki i podawać.

niedziela, 14 grudnia 2008
Bananowy Tydzień był u mnie słodki i tak też go zakończę. Przepis pochodzi z książeczki "Kolacje 52 pomysły" z serii Lubię gotować. Deser był całkiem smaczny, chociaż być może na to nie wygląda.



Składniki:
- 4 banany
- 1 łyżka oliwy
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka cukru
- 5 łyżek mleczka kokosowego

sos:
- 50 dag mrożonych malin (myślę że można dać mniej)
- 15 dag cukru pudru

Maliny zasypać cukrem, a gdy trochę rozmarzną, zmiksować.

Banany obrać, przekroić w poprzek na pół, każdą połówkę jeszcze wzdłuż na pół.
Na patelni rozgrzać oliwę z masłem, włożyć banany, posypać cukrem i smażyć 3-4 minuty. Dolać mleczko kokosowe i dusić około 1 minuty.

Przed podaniem polać sosem malinowym.
środa, 15 października 2008
Każdego lata od ładnych kilku lat planowałam upieczenie tego ciasta. Kolejne lato mijało, a ja odkładałam przepis bo akurat miałam coś innego do upieczenia. W tym roku wykorzystałam ostatnie już maliny w naszym ogródku i ciasto nareszcie jest :)
 


Składniki
ciasto na roladę:
- 3 jajka
- 70 g cukru pudru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 3 krople aromatu cytrynowego (ja dałam sok z cytryny)
- 80 g mąki tortowej

nadzienie do rolady:
- 200 g dżemu malinowego

ciasto ucierane:
- 200 g mąki pszennej
- 120 g margaryny
- 100 g cukru pudru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 5 kropli aromatu cytrynowego (sok z cytryny)
- 2 jajka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 60 ml mleka

do dekoracji:
- 2 łyżki dżemu malinowego
- 500 g malin (miałam trochę mniej)
- 1 opakowanie galaretki truskawkowej

Rolada: jajka, cukier, cukier wanilinowy i aromat (sok) wymieszać mikserem na gładką masę.Dodać mąkę, zmiksować. Na dużą prostokątną blachę wyłożoną natłuszczonym papierem do pieczenia wylać ciasto i równo rozsmarować. Wstawić do nagrzanego do 200C piekarnika i piec około 10 minut.
Upieczone ciasto przełożyć na posypaną cukrem pudrem lnianą ściereczkę i zwinąć w rulon razem ze ścierką. Zostawić do ostygnięcia. Zimną roladę ostrożnie rozwinąć, posmarować dżemem malinowym i zwinąć ponownie.

Ciasto ucierane: Formę keksową o długości 35 cm posmarować tłuszczem i posypać mąką. Margarynę utrzeć z cukrem, cukrem wanilinowym i aromatem lub sokiem z cytryny. Dodawać po jednym jajka, a następnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, na końcu wlać mleko. Utrzeć na gładką masę.

Połowę ciasta wlać do formy, na środku ułożyć roladę i zalać resztą ciasta. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C i piec około 40 minut. Ostudzić.

Dekoracja: galaretkę przygotować wg. przepisu na opakowaniu. Odstawić. Powierzchnię ciasta posmarować dżemem malinowym, ułożyć na nim gęsto maliny, zalać tężejącą galaretką. Wstawić do lodówki.
Tagi: maliny
22:02, edysia79 , Ciasta
Link Komentarze (22) »
czwartek, 28 sierpnia 2008

Starałam się. Naprawdę chciałam się oprzeć temu ciastu, ale nie udało się. Kuchareczka58 i Majana tak pięknie je upiekły i sfotografowały, że i ja musiałam ;) Przed wyjazdem na urlop miałam upiec tylko jakieś ciasto bez owoców i żadnych mas, żeby nadawało się do jedzenia w drodze i żeby dobrze się przechowywało, ale chciałam jeszcze wykorzystać świeże maliny. Nie żałuję że dałam się skusić, bo ciasto jest wspaniałe. Obym miała jak najwięcej takich pysznych pokus przed sobą ;)

Składniki:

- 200 g gorzkiej czekolady

- 200 g masła

- 400 g cukru pudru

- 5 jajek

- 110 g mąki pszennej

- 400 g twarogu kremowego

- cukier wanilinowy

- 120 g świeżych lub mrożonych malin

Czekoladę połamać na kawałki i roztopić w kąpieli wodnej, ostudzić.

Masło utrzeć na puch, następnie dosypać 250 g cukru, zmiksować na gładką masę. Następnie dodawać kolejno trzy jajka, dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Na końcu wsypać mąkę i dokładnie wymieszać.

3/4 masy wlać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i wysmarowanej masłem.

W drugiej misce zmiksować ser, resztę cukru, dwa jajka i cukier wanilinowy. Masa powinna być gładka. Wylać masę serową na masę czekoladową, delikatnie wyrównać wierzch. Łyżką nałożyć kleksy pozostałej ciemnej masy. Na wierzchu ułożyć maliny.

Formę wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC. Piec 45-60 minut. Ja piekłam nawet trochę dłużej niż godzinę, bo mam stary piekarnik, który grzeje tylko z dołu. Ostudzić najpierw w otwartym piekarniku, a potem na kratce.

Mam tylko jedną uwagę do tego przepisu: malin w cieście mogłoby być więcej.

 
1 , 2
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
SPIS TREŚCI
Kontakt
Księga Gości
Mój drugi blog - Haftowany
Inspirują mnie
Przepisy kulinarne Winiary
UWAGA
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Online Users
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
stat4u