Wpisy z tagiem: mąka kukurydziana
piątek, 10 września 2010
Nasze dzisiejsze śniadanie. Kiedy podałam je moim dwóm mężczyznom i spróbowali, nasłuchałam się tylu komplementów jak chyba jeszcze nigdy, zwłaszcza od synka :)))
![]() Składniki (na 16-18 placuszków): - 225 g mąki pszennej - 1,2 łyżeczki proszku do pieczenia - 4 łyżki cukru pudru (można dać mniej) - 1 łyżka stopionego masła - 1 jajko - 300 ml mleka - 1 jabłko - 50 g czekolady deserowej (u mnie mleczna) gorący sos czekoladowy: - 1 łyżka gorzkiego kakao - 4 czubate łyżeczki mąki kukurydzianej - 3 łyżki mleka - 40 g czekolady deserowej (użyłam mleczną, następnym razem zamieniłabym ją na gorzką) - 1 łyżka masła - 175 g płynnego miodu - 1/4 łyżeczki esencji waniliowej Przygotować sos: w małej misce wymieszać kakao i mąkę kukurydzianą, wlać mleko i wymieszać dokładnie. w rondelku roztopić miód, masło i połamaną na kawałki czekoladę. Kiedy składniki się połączą, dodać kakao z mąką i mlekiem i gotować na małym ogniu cały czas mieszając przez około minutę (jeśli wystygnie, można go podgrzewać). Przygotować placuszki: przesiać mąkę do miski, dodać proszek do pieczenia i cukier, wymieszać. W środku zrobić wgłębienie, do którego wlać stopione, ostudzone masło i roztrzepane jajko. Rózgą mieszać, stopniowo wlewając mleko, aż powstanie powstanie gładkie, półpłynne ciasto. Dodać obrane i starte na dużych oczkach jabłko, oraz pokrojoną czekoladę. Wymieszać. Patelnię rozgrzać na średnim ogniu i lekko ją natłuścić (ja smarowałam pędzelkiem zamoczonym w oleju). Na jeden placuszek nakładać po dwie łyżki ciasta, tak by otrzymać placki o średnicy ok. 7,5 cm. Smażyć przez kilka minut, aż na powierzchni placków pojawią się bąbelki. Wtedy przełożyć na druga stronę i smażyć jeszcze przez około 1 minutę. Podawać od razu, polane gorącym sosem czekoladowym. Zamiast sosu czekoladowego placuszki można polać miodem, lub syropem klonowym, albo podawać bez dodatków - same w sobie też są słodkie. Jeśli nie zjecie wszystkich na raz, to zimne również są smaczne ;) Przepis z książeczki pt. "Czekolada" należącej do serii "z kuchennej półeczki" wyd. Olesiejuk.
środa, 14 października 2009
Z zaległymi przepisami z ubiegłego roku już się uporałam, zostały jeszcze tegoroczne. W styczniu upiekłam muffiny z sezamem według przepisu znalezionego u Dorotus. Smakowały nam, chociaż były trochę za suche i niezbyt słodkie, więc najchętniej zjadaliśmy je przekrojone i posmarowane homogenizowanym serkiem waniliowym. Tak podane były idealne na drugie śniadanie.
Składniki (na 12 sztuk) suche: - 1 i 1/4 szklanki mąki kukurydzianej - 3/4 szklanki mąki pszennej - 1/2 szklanki ziaren sezamu + na posypanie - 4 łyżki cukru - 2 łyżeczki proszku do pieczenia - 1/2 łyżeczki sody - 1/2 łyżeczki soli mokre: - 2 jajka - 2/3 szklanki mleka - 2/3 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego - 3 łyżki oleju W większej misce wymieszać wszystkie suche składniki, w mniejszej mokre. Wlać mokre do suchych, wymieszać łyżką tylko do połączenia składników (muffinki z ciasta mieszanego zbyt długo będą twarde). Nakładać porcje ciasta do przygotowanej formy muffinkowej, posypać pozostałym sezamem i wstawić do nagrzanego do 200 st.C piekarnika. Piec 20-25 minut. Po upieczeniu zostawić na 10 minut w formie, potem wyjąć i studzić na kratce. Przepis zimowy, za oknem też zima, bo od nocy nieprzerwanie pada śnieg (no kto to widział żeby w połowie października śnieg padał?!), a my się jeszcze nie zdążyliśmy naszą polską złotą jesienią nacieszyć. Mam nadzieję, że jesień jeszcze do nas wróci i znów będziemy mogli z synkiem wybrać się do lasu by zbierać kolorowe liście:
czwartek, 03 września 2009
Oto drugi rodzaj muffinek które upiekłam dla męża. Zażyczył sobie bowiem dwie wersje: słodką i wytrawną, no to mu upiekłam :) Muffinki, jak to muffinki, były szybkie i proste w przygotowaniu, ale miały jedną wadę - za bardzo przykleiły się do papilotek które trudno było odlepić od ciasta. Następnym razem upiekłabym je więc w formie wysmarowanej tłuszczem. Może dodałabym też trochę boczku wędzonego lub szynki. Poza tym bardzo smakowały i mężowi i jego współlokatorowi z sanatorium, mnie zresztą też, bo przecież musiałam pierwsza spróbować jak smakują, zanim posłałam je dalej. Przepis pochodzi z gazetki "Ciasta i desery - Muffinki słodkie i pikantne" nr 3/2009.
Składniki (na 12 sztuk) - 1/2 pęczka natki pietruszki - 1 czerwona papryka - 50 g masła - 1 jajko - 250 ml maślanki - 100 g mąki pszennej - 175 g mąki kukurydzianej - 2 łyżeczki proszku do pieczenia - 1/2 łyżeczki soli - 100 g kukurydzy z puszki Natkę pietruszki posiekać, paprykę oczyścić i pokroić w drobną kostkę. Masło utrzeć mikserem na puszysty krem. Dodać jajko i stopniowo dolewać maślankę cały czas mieszając. Połączyć mąkę pszenną i kukurydzianą, proszek do pieczenia oraz sól. Dodać do płynnej masy i wymieszać łyżką. Dodać do ciasta natkę pietruszki, pokrojoną paprykę i osączoną kukurydzę, wymieszać. Ciasto nałożyć do przygotowanej formy do pieczenia muffinek i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w 200C przez 25-20 minut. |
Zakładki:
SPIS TREŚCI
Kontakt
Księga Gości
Mój drugi blog - Haftowany
Inspirują mnie
Przepisy kulinarne Winiary
UWAGA
Tagi
![]()
![]()
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||