Wpisy z tagiem: ser biały/twaróg

piątek, 09 grudnia 2011
Wszyscy w domu bardzo lubimy wszelkiego rodzaju nadziewane rogaliki. Dlatego i takie z ciasta serowego musiałam wypróbować. Lubię ten rodzaj ciasta, bo po upieczeniu przypomina nieco ciasto francuskie - jest kruche i delikatnie listkujące.
Jak można się było spodziewać, rogaliki smakowały i bardzo szybko znikały ze stołu :)

Marmoladę zastąpiłam własnej roboty nutellą ze śliwek.





Składniki (na 24 rogalki):
- 200 g chudego twarogu
- 200 g masła lub margaryny
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 150-200 g twardej marmolady
- cukier puder do posypania


Twaróg zmielić, lub przecisnąć przez praskę do ziemniaków, dodać do niego miękkie masło lub margarynę, wsypać mąkę wymieszaną z sodą i szczyptą soli, wlać roztrzepane jajko. Dokładnie wyrobić ciasto, przykryć czystą lnianą ściereczką i na chwilę odstawić.

Ciasto podzielić na 2 równe części. Każdą z nich rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy na okrągły placek o średnicy około 40 cm i podzielić na 12 trójkątów. W najszerszym miejscu każdego trójkąta położyć marmoladę i zwinąć w rogalik.

Rogaliki piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez około 15-20 minut, aż lekko się zarumienią.

Ostudzone rogaliki posypać cukrem pudrem.





poniedziałek, 12 września 2011
Nowa, biała wersja Michałków stała się niemalże moim nałogiem od kiedy spróbowałam pierwszego. Na prawdę jest tak, że kiedy już zjem pierwszego, to potrafię jeść do ostatniego. Normalnie nie mogę się powstrzymać ;))) Dlatego po prostu musiałam upiec ten sernik, nie miałam innego wyjścia...

Wiele oczekiwałam po tym serniku i nie zawiodłam się. Bardzo nam smakował, najbardziej chyba synkowi. Ale wcale mnie to nie dziwi, skoro wszyscy bardzo lubimy serniki, a ja jakoś tak rzadko je piekę. Dlatego też serniki znikają z naszego stołu tak samo szybko jak białe Michałki kiedy je dorwę ;)





Składniki
na spód:
- 200 g herbatników zbożowych (Digestive)
- 100 g masła

na masę serową:
- 550 g białego sera dwukrotnie zmielonego
- 3 jajka
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 330 g kwaśnej śmietany 18%
- 1 opakowanie budyniu waniliowego z cukrem
- 1 łyżka mąki krupczatki
- 12 białych Michałków (każdy pokrojony na 8 kawałków)

na wierzch:
- tabliczka białej czekolady
- 2 łyżki masła
- kilka ciemnych Michałków


Przygotowanie spodu:
kwadratową formę o wymiarach 24x24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, posmarować tłuszczem i delikatnie obsypać tartą bułką.

Herbatniki rozdrobnić w blenderze, wlać roztopione masło, wymieszać. Powstałą masę wyłożyć do przygotowanej formy, wyrównać łyżką i przez 20 minut chłodzić w lodówce.


Przygotowanie masy serowej:
Do twarogu dodać cukier, zmiksować i nie przerywając mieszania dodawać małymi porcjami śmietanę. Następnie dodawać po jednym jajku i miksować tylko do połączenia składników. Na końcu dodać proszek budyniowy oraz mąkę i za pomocą miksera na wolnych obrotach delikatnie wymieszać z całością.
Do gotowej masy wsypać pokrojone białe Michałki. Delikatnie wymieszać łyżką.  Przelać do formy z herbatnikowym spodem.

Formę wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 st.C i piec przez około 60 minut. Po wystygnięciu wstawić na całą noc do lodówki.


Przygotowanie wierzchu:
białą czekoladę stopić z masłem, polać schłodzony sernik. Od razu posypać startymi na dużych oczkach ciemnymi Michałkami. Odstawić do zastygnięcia.


Przepis znalazłam na blogu Moje ciacho.


niedziela, 03 kwietnia 2011
Podczas wiosennych porządków w kuchennych szafkach znalazłam zapomnianą puszkę brzoskwiń ze zbliżającym się do końca terminem ważności. Trzeba było je jakoś zagospodarować. A że w zamrażalniku zawsze mam podzielone na porcje kostki drożdży, wybór ciasta był łatwy - oczywiście drożdżowe. Wyszło idealne - pięknie wyrosło, a dzięki owocom i masie serowej nie było suche. No i jedna porcja nie ma tak dużo kalorii...





Składniki
(na 24 porcje; 1 porcja = 200 kcal)
ciasto:
- 500 g mąki pszennej
- 50 g drożdży
- 1 szklanka letniego mleka
- 80 g masła lub margaryny
- 2 jajka w temperaturze pokojowej
- 2 łyżki cukru
- szczypta soli

krem serowy:
- 500 g twarogu
- 3 jajka
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- sok i skórka otarta z 1/2 cytryny
- 100 g cukru pudru

- 2 łyżki płatków migdałowych
- duża puszka brzoskwiń w syropie



Mąkę przesiać do miski, wkruszyć drożdże, posypać łyżeczką cukru, polać niewielką ilością letniego mleka i rozetrzeć palcami żeby powstał zaczyn. Przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 10-15 minut.

Masło rozpuścić, ostudzić. Kiedy zaczyn wyrośnie, dodać resztę składników i wyrabiać dość długo, aby powstałe ciasto odchodziło od ręki (w razie potrzeby podsypać jeszcze mąką). Przykryć i odstawić na około 1 godzinę lub do podwojenia objętości.
Wyrobić jeszcze raz, przełożyć ciasto do natłuszczonej prostokątnej formy o wymiarach 40x25 cm. Ponownie przykryć czystą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia.


W tym czasie przygotować masę serową:
twaróg utrzeć z jajkami, cukrem, sokiem oraz skórką z cytryny i mąką ziemniaczaną.

Gotową masę wyłożyć na wyrośnięte drożdżowe ciasto, na niej ułożyć osączone z zalewy i pokrojone brzoskwinie, posypać płatkami migdałowymi.

Wstawić do nagrzanego do 180 st.C piekarnika i piec przez około 40 - 50 minut.
czwartek, 31 marca 2011
Tak jak obiecałam, dziś pokażę Wam, co mój mąż jada na diecie :) Będzie to jadłospis z jednego dnia. Pozostałe (tak samo jak i ten), zaczerpuję z książeczki "Diety odchudzające" z biblioteczki poradnika domowego, nr 6/2003. Innych całodziennych spisów potraw nie będę pokazywać, bo trudno np. podać przepis na kajzerkę z szynką i sałatą, czy koktajl malinowy - tą są zbyt proste potrawy. Będą natomiast różnego rodzaju sałatki, których jest w tej diecie akurat sporo.

Co rano przygotowuję mężowi śniadanie, oraz drugie śniadanie, obiad i podwieczorek na wynos. Do pracy więc wychodzi obładowany termosem i różnymi paczuszkami, a czasem nawet słoikami (kiedy w jadłospisie jest np. sok pomidorowy, albo koktajl). Dobrze, że ma taką pracę, że może sobie spokojnie nad tymi daniami przysiąść i zjeść o tej samej porze każdego dnia ;)

No to lecimy:

Jadłospis - 1481 kcal

I śniadanie - zapiekanka paprykowa (330 kcal):
- pół małej bagietki (50 g) zapieczonej z plasterkiem serka topionego light (30 g) zastąpiłam zwykłym żółtym serem, czterema plasterkami polędwicy sopockiej (20 g), małą cebulą (20 g), kawałkiem czerwonej papryki (60 g)
- szklanka kakao (łyżeczka kakao - 3g, szklanka mleka 0,5% - 200 ml)




II śniadanie - jogurt z kiwi i otrębami (137 kcal):
- 2 łyżki otrąb pszennych (12 g) wymieszanych z pojemnikiem jogurtu naturalnego (150 g) i owocem kiwi (60 g)




Obiad - jaja sadzone z brokułem i zsiadłym mlekiem (525 kcal):
- 3 średniej wielkości ugotowane ziemniaki (225 g)
- łyżka posiekanego koperku
- 2 jaja (100 g) usmażone na 1 łyżeczce masła (5 g)
- pół szklanki ugotowanego brokuła (100 g) - w oryginale był kalafior, ale my wolimy brokuła
- 1 duży ogórek (100 g) pokrojony w plasterki wymieszany z 2 łyżkami śmietany jogurtowej (20 g)
- do popicia 1 szklanka zsiadłego mleka (200 ml) - zastąpiłam kefirem




Podwieczorek - ciasto z sokiem (143 kcal):
- porcja babki piaskowej (25 g) - np. takiej
- 1/2 szklanki soku jabłkowego (100 ml)


Kolacja - pasta twarogowa z warzywami (346 kcal):
- chudy biały ser (100 g) zmiksowany z małym pomidorem (50g), dużym ogórkiem (100 g), 2 rzodkiewkami (20 g), łyżką posiekanego koperku, 2 łyżkami śmietany jogurtowej (20 g)
- 2 kromki chrupkiego pieczywa z ziarnami sezamu (22g)
- pół grejpfruta (150 g)
- herbata niesłodzona bez ograniczeń





Taka dieta bardzo nam odpowiada i jest dobrze skomponowana., a co najważniejsze można się najeść i nie trzeba głodować.  Śniadania i kolację jem takie same jak mąż, chociaż odchudzać się nie muszę, po prostu mi bardzo smakują ;) Nie ma tutaj żadnych wyszukanych składników, czy "wydziwianych" dań. W niedzielę nawet na obiad jedliśmy kotlet z kurczaka z ziemniakami i mizerią, więc to był całkiem zwyczajny obiad, tyle że odważałam ilości składników wg diety. Teraz jemy więcej warzyw i owoców oraz nabiału, co na pewno wpływa pozytywnie na nasze zdrowie, a mąż chudnie - ubył mu kolejny kilogram ;)
piątek, 19 listopada 2010
Dawno nie było tutaj sernika. No to dzisiaj będzie :)
Pyszny. Kremowy. Słodki, chociaż nie za bardzo. Kolejny raz przekonałam się, że czekolada i kokos świetnie do siebie pasują. Nie udało mi się w naszym sklepie kupić ciastek Digestive, więc zastąpiłam je ciastkami "Złotkołosymi owsianymi kokosowymi". Spisały się doskonale.





Składniki

spód:
- 150 g ciastek digestive - użyłam ciastek "złotokłosych owsianych kokosowych"
- 2 łyżki nutelli
- 1/2 łyżeczki cynamonu

Tortownicę o średnicy 20 cm wyłożyć folią aluminiową. Ciastka pokruszyć, dodać nutellę i cynamon, dokładnie wymieszać. Masę wyłożyć na tortownicę i wstawić na 30 minut do lodówki.


masa serowa:
- 500 g sera białego trzykrotnie mielonego
- 1/2 szklanki cukru
- 3 jajka
- 1 łyżka budyniu waniliowego (można zastąpić łyżką mąki ziemniaczanej)
- 1/4 szklanki gęstej kwaśnej śmietany 18%
- 100 g czekolady gorzkiej
- 2-3 czubate łyżki nutelli


Czekoladę rozpuścić w gorącej kąpieli wodnej i ostudzić.
Ser utrzeć z cukrem na gładką masę. Nadal ubijając dodawać jajka, proszek budyniowy i śmietanę.

Masę podzielić na 3 części.
Do jednej dodać rozpuszczoną czekoladę, do drugiej nutellę, trzecią zostawić białą.

Kolejno masy wyłożyć na ciasteczkowy spód w tortownicy: najpierw czekoladową, potem tą z nutellą, na końcu białą.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec przez okolo 60 minut.

Po upieczeniu i ostudzeniu posypać dwoma startymi kawałkami gorzkiej czekolady.


Przepis od Doroty.



czwartek, 30 września 2010
Niedawno obiecałam Wam przepis na sernik.
No i jest: sernik czarno-biały. Miękki i puszysty ser z bakaliami zamknięty między dwoma warstwami kruchego ciasta kakaowego. Przypomina mi ten, który piekła moja mama kiedy byłam mała - o właśnie, muszę poszukać tego maminego przepisu ;)





Składniki
na ciasto:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 3/4 kostki masła
- 2 łyżki kakao
- 1 jajko (roztrzepane)
- 1 łyżka kwaśnej śmietany

na warstwę serową:
- 1 kg twarogu mielonego na sernik
- 5 jajek
- 1 kostka miękkiego masła
- 1,5 szklanki cukru pudru
- opakowanie cukru waniliowego
- opakowanie budyniu waniliowego
- 1 łyżka mąki pszennej
- 3 łyżki smażonej lub kandyzowanej skórki pomarańczowej
- 3 łyżki rodzynek



Przygotowanie ciasta:
mąkę posiekać z masłem, dodać proszek do pieczenia, cukier, kakao, jeszcze raz przesiekać, żeby składniki się wymieszały. Na środku zrobić wgłębienie, wlać do niego roztrzepane jajko i śmietanę, zagnieść gładkie i jednolite ciasto. Jeśli ciasto będzie zbyt miękkie i lepiące, dosypać trochę mąki i jeszcze raz wyrobić. Gotowe ciasto owinąć folią i włożyć na pół godziny do lodówki.


Przygotowanie warstwy serowej:
białka oddzielić od żółtek i ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. W osobnym naczyniu utrzeć żółtka z cukrem i cukrem waniliowym, dodać miękkie masło i zmiksować na puszystą masę. Nadal miksując dodawać po łyżce twaróg, a potem mąkę i proszek budyniowy. Na koniec wmieszać delikatnie łyżką pianę z białek i bakalie.


Schłodzone ciasto podzielić na dwie równe części. Jedną rozwałkować i przełożyć do natłuszczonej formy o wymiarach 40x25 cm. Na ciasto wylać masę serową, a na wierzch zetrzeć na dużych oczkach drugą część ciasta.

Formę wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec przez około 60 minut.






Przepis dodaję do akcji Oliwii, Sernikowo.


wtorek, 14 września 2010
Placuszki na śniadanie. Wartościowe i zdrowe, w sam raz na dobry początek dnia. Najbardziej smakowały mi nie gorące, prosto z patelni, ale lekko przestudzone. Sos jogurtowo-majonezowy bardzo do ich pasuje.





Składniki (dla 3 osób):
- 250 g półtłustego twarogu
- 3 jajka
- 6 łyżek płatków owsianych błyskawicznych
- sól, pieprz, szczypta ziół prowansalskich
- posiekany koperek


sos:
- jogurt naturalny
- majonez
- sól



Twaróg z jajkami zmielić w blenderze na kremową masę, dodać płatki owsiane, koperek, zioła prowansalskie, wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem.

Na niewielką ilość rozgrzanego oleju nakładać łyżką porcje ciasta formując placuszki. Smażyć z obu stron na złoty kolor.


Podawać z sosem jogurtowo-majonezowym - nie podaję dokładnych ilości składników, bo robiłam go "na oko", a raczej "na smak" ;)
wtorek, 31 sierpnia 2010
Oto zdecydowanie hit ostatnich dni w naszym domu. Malusieńkie pierożki z cieniutkiego, twarogowego, chrupiącego ciasta wypełnione nadzieniem z sera żółtego i mortadeli. Posypane kminkiem i solą. Rewelacja!

Najlepiej smakują zaraz po upieczeniu, podane z kubkiem gorącego czerwonego barszczyku, chociaż na zimno też są dobre.

Pieczemy te pierożki na przemian z mamą, co kilka dni i jeszcze nam się nie znudziły. Po upieczeniu pierwszej porcji, którą właściwie zjadłyśmy we dwójkę (troszkę pomógł nam Krystianek, który zjadł od razu 6 sztuk), teraz zawsze podwajamy ilość składników, żeby starczyło dla naszej czwórki :)))





Składniki (na około 35 sztuk)
ciasto:
- 150 g mąki pszennej
- 100 g miękkiego masła
- 100 g półtłustego twarogu
- 1 jajko
- szczypta soli

nadzienie:
- 150 g mortadeli
- 75 g żółtego sera
- 1 jajko
- 2 ząbki czosnku
- pieprz, słodka mielona papryka

dodatkowo:
- 1 roztrzepane jajko do posmarowania
- kminek i gruba sól do posypania



Do miski wsypać mąkę, wbić jajko, dodać miękkie masło, szczyptę soli i rozdrobniony (widelcem albo w blenderze) twaróg i wyrobić ciasto. Ciasto może być lepiące, ale nie należy się tym przejmować. Miskę z ciastem przykryć ściereczką i włożyć ją na godzinę do lodówki.

Ser żółty zetrzeć na małych oczkach, mortadelę pokroić w drobną kostkę, czosnek posiekać (można tez wszystkie składniki - osobno - rozdrobnić w blenderze). Ser, mortadelę i czosnek wymieszać z roztrzepanym jajkiem, doprawić do smaku pieprzem i słodką papryką.

Schłodzone ciasto rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy, na płat o grubości około 3mm (jeśli będzie się kleić do wałka, również wierzch można oprószyć mąką). Z ciasta, za pomocą szklanki o średnicy 6,5 cm wykrawać kółeczka. Na środku każdego kłaść łyżeczką nadzienie (około 1/2 łyżeczki)  i zlepiać w małe pierożki, przy pomocy widelca dociskając brzegi.

Ułożyć na natłuszczonej blasze, posmarować rozkłóconym jajkiem, posypać kminkiem* (całym lub mielonym) i grubą solą.

Piec przez 10-15 minut w 180 st.C.


* mąż i synek nie przepadają za kminkiem w całości, więc zrobiłam trzy rodzaje pierożków: z kminkiem całym, z mielonym i bez.



czwartek, 19 sierpnia 2010
Bajeczny sernik. Najlepszy jaki jadłam. Miękki i delikatny, rozpływający się w ustach środek, otoczony czekoladowym spodem i czekoladową polewą. Wspaniały!



Składniki
na spód:
- 200 g mąki pszennej
- 50 g gorzkiego kakao
- 60 g cukru pudru
- 1 jajko
- 125 g masła

na masę serową:
- 7 jajek
- 200 g cukru pudru
- opakowanie cukru waniliowego
- 500 g potrójnie mielonego białego sera (użyłam wiaderkowego)
- 250 g twarożku homogenizowanego (użyłam Bielucha)
- 125 ml śmietany kremówki
- 125 ml kwaśnej śmietany 18%
- 2 łyżki mąki pszennej
- sok z 1/2 cytryny

na wierzch:
- 100 g gorzkiej czekolady
- 30 g margaryny Palma


Przygotowanie spodu:
mąkę przesiać na stolnicę, siekać z masłem aż powstaną grudki, następnie dodać cukier, kakao oraz roztrzepane jajko i zagnieść ciasto. Uformować je w kulę, owinąć folią i wstawić na godzinę do lodówki.

Przygotowanie masy serowej:
jajka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, oraz mąką.
Mielony ser wymieszać z serkiem homogenizowanym, obiema śmietanami, sokiem z cytryny.
Do masy jajecznej wlać masę serową i wymieszać.

Spód i boki wysmarowanej masłem tortownicy o średnicy 24 cm wylepić schłodzonym ciastem. Do środka wlać masę serową (jest bardzo rzadka), wyrównać wierzch.

Formę z ciastem wstawić do rozgrzanego do 180 st.C piekarnika i piec przez 60 minut.


Przygotowanie polewy:
czekoladę połamać na kawałki i razem z margaryną umieścić w garnuszku. Stopić na niewielkim ogniu, od czasu do czasu mieszając.

Letnią polewą udekorować zimny sernik.






środa, 04 sierpnia 2010
Pierwszy raz makaron z serem zjadłam u teściowej, w moim rodzinnym domu się makaronu na słodko nie jadało. Smakowało mi wtedy i to tak bardzo, że sama zaczęłam taki makaron często podawać na obiad. Zawsze był to jednak po prostu makaron podany z pokruszonym twarogiem polany stopionym masłem i posypany cukrem oraz cynamonem. Niedawno jednak do sera dodałam jeszcze bakalie i to dopiero była rewelacja. Dlatego chociaż jest to pewnie danie dobrze Wam znane, podaję tutaj ten przepis.

Szczerze polecam, bo jest to bardzo smaczne i proste danie, którego przygotowanie w dodatku nie zajmuje wiele czasu. W czasie wakacji i okresu urlopowego takie przepisy są przecież najlepsze :)




Składniki (na 4 porcje):
- 500 g makarony kokardki
- 500 g półtłustego białego sera
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 płaskie łyżeczki cukru waniliowego
- 2 łyżki posiekanych migdałów
- 2 łyżki rodzynek
- 4 łyżki kwaśnej śmietany 18%
- 2 płaskie łyżeczki cynamonu


Makaron ugotować wg przepisu podanego na opakowaniu.

Twaróg rozgnieść widelcem i wymieszać z cukrem pudrem i cukrem waniliowym, bakaliami oraz śmietaną.

Na talerzach ułożyć porcje makaronu. Na makaronie położyć kilka łyżek twarogu, posypać cynamonem.
 
1 , 2
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
SPIS TREŚCI
Kontakt
Księga Gości
Mój drugi blog - Haftowany
Inspirują mnie
Przepisy kulinarne Winiary
UWAGA
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Online Users
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
stat4u