Wpisy z tagiem: białka

czwartek, 17 listopada 2011
Pod każdym przepisem, w którym wykorzystuję zamrożone wcześniej białka pojawia się mnóstwo pytań. wiem, że dla części czytelników informacja, że białka jajek można zamrozić jest nowością. Ja sama dowiedziałam się o tym stosunkowo nie dawno, bo dopiero wtedy, kiedy zaczęłam pisać tego bloga i zaglądać na inne blogi kulinarne.

Mrożenie białek to doskonały sposób na ograniczenie strat w kuchni, bo nie wiem jak Wam, ale mnie zdarzało się białka wyrzucać po zużyciu żółtek. A czego jak czego, ale marnowania żywności nie lubię.

Pomyślałam więc, że dobrze będzie informacje na ten temat zebrać w jednym poście, a potem po prostu przy takich przepisach podawać do niego link.

Wygląda to tak:
- białka mrożę od razu po oddzieleniu od żółtek
- na początku mroziłam je w pojemniczkach na lód, a potem kupiłam małe plastikowe kubeczki z przykrywkami do serwowania sosów na wynos (w jednym kubeczku mieszczą się 2 białka, więc łatwo mogę policzyć ile ich mam i rozmrozić potrzebną do wypieku ilość). Można też białka zamrozić w słoiczku
- przechowuję je w zamrażalniku przez okres około 3 miesięcy
- rozmrażam  w temperaturze pokojowej
- białka po rozmrożeniu ubijają się tak samo, jak świeże, a nawet wydaje mi się, że lepiej

To chyba już wszystko, ale jeśli macie jeszcze jakieś pytania odnośnie tego tematu, to piszcie, na pewno odpowiem :)


Przepisy w których możecie wykorzystać odmrożone lub świeże białka znajdziecie w bocznej szpalcie pod tagiem białka, lub klikając TUTAJ.

czwartek, 22 września 2011
Zabieram się za wykorzystywanie zapasu zamrożonych białek. Dlatego w najbliższym czasie w moich wypiekach będą królowały ciastka. Na pierwszy ogień poszły kokosanki. Szybkie i proste do przygotowania. Nie zawierają masła, więc mogą je zjeść również osoby na diecie bezmlecznej.





Składniki (na 40 sztuk):
- 4 białka
- 200 g cukru pudru (może być mniej, jeśli wolicie ciastka mniej słodkie)
- 50 g mąki pszennej
- 300 g wiórków kokosowych


Białka ubić na sztywną pianę, wciąż miksując stopniowo wsypać cukier i mąkę. Dodać wiórki kokosowe i całość wymieszać delikatnie, ale dokładnie.

Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i łyżką nakładać masę, formując nieduże kokosanki o średnicy ok. 4 cm.

Wstawić blachę do nagrzanego do 180 st.C piekarnika i piec przez 15-20 minut.


Przepis pochodzi z wydania specjalnego gazety "Palce lizać extra" nr 2/2011.


poniedziałek, 09 maja 2011
Nazbierało mi się w zamrażalniku sporo białek. Postanowiłam więc coś z nimi zrobić. Najlepiej oczywiście coś słodkiego i pysznego.

Udało się :)

Upiekłam dwa biszkopty na białkach i zawinęłam je z masą budyniową i pokroiłam na mniejsze roladki. Dla jeszcze lepszego smaku i ładniejszego wyglądu udekorowałam je paseczkami z polewy czekoladowej.

Szczerze polecam!





Składniki (na 24 sztuki)
ciasto:
- białka z 12 jajek
- 1,5 szklanki cukru pudru
- 1 szklanka mąki tortowej
- 3/4 szklanki wiórków kokosowych
- opakowanie cukru waniliowego
- cukier puder do posypania

krem:
- 300 ml mleka
- opakowanie budyniu waniliowego
- 250 g masła
- 4 łyżki naparu z kawy
- 4 łyżki rumu (zastąpiłam likierem amaretto)

- polewa czekoladowa (przygotowana z połowy składników)


Przygotowanie ciasta:
białka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na sztywną pianę. Wsypać przesianą mąkę oraz wiórki kokosowe i szybko, ale delikatnie wymieszać łyżką (najlepiej drewnianą).

Wyłożyć papierem do pieczenia dwie blachy o wymiarach 28x36 cm. Na każdej blasze rozsmarować połowę ciasta, posypać cukrem pudrem (piekłam na jednej blasze, w dwóch turach).
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 st.C i piec przez 8-10 minut.


Przygotowanie kremu:
z mleka i proszku budyniowego ugotować gęsty budyń, wystudzić (garnek z gorącym budyniem przykryć folią spożywczą, żeby nie powstał kożuch i zostawić do ostygnięcia).
Miękkie masło zmiksować na puch i nadal miksując dodawać budyń po łyżce. Dolać kawę, rum i dalej miksować, aż powstanie gładki krem. Podzielić na połowę.

Ze schłodzonego ciasta zdjąć papier. Oba płaty posmarować kremem, każdy przeciąć z krótszej strony na pół. Zwinąć 4 cienkie rolady. Owinąć je folią spożywczą i włożyć na godzinę do lodówki, żeby stężały.

Schłodzone rolady odwinąć z folii, każdą pokroić na 6 kawałków (o długości 6 cm).


Polewę czekoladową przygotować wg przepisu, zimną udekorować roladki. Zostawić do zastygnięcia.





poniedziałek, 03 stycznia 2011
Zanim zaczęłam pisać tego bloga i częściej odwiedzać inne blogi kulinarne czasem zdarzało mi się wyrzucać białka jajek które zostawały mi po wykorzystaniu żółtek, na przykład do ciasta kruchego lub ciastek. Po prostu nie wiedziałam co mogłabym z nich zrobić. To od innych gotujących dowiedziałam się, że białka można mrozić. Od tej pory już się w mojej kuchni nie marnują. Zamrażam je w pudełkach na sosy, do każdego mieszczą się dwa, więc zawsze wiem ile tych białek mam. Kiedy nazbiera mi się ich większa ilość, szukam przepisów w których mogłabym je wykorzystać.

Oto jeden z nich: babka z makiem i czekoladą. Miękka, puszysta, idealna. Bardzo podobna do mojej ulubionej babki piegowatej. Tyle że tamta jest ucierana na całych jajkach i czekoladę ma na wierzchu, a nie w środku. Polecam gorąco!





Składniki:
- 6-7 białek
- 150 g cukru pudru
- 160 g mąki pszennej
- 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 100 g stopionego masła
- 1 szklanka suchego maku
- garść posiekanej gorzkiej czekolady (ok. 75 g)



Białka ubić ze szczyptą soli i 2 łyżkami cukru pudru na sztywną pianę. Resztę cukru wymieszać z mąkami i proszkiem do pieczenia. Przesiać do miski z pianą i delikatnie wymieszać łyżką. Dodać ostudzone masło oraz mak i czekoladę. Delikatnie wymieszać całość. Ciasto przełożyć do standardowej dużej keksówki lub formy z kominkiem na babkę.

Piec w nagrzanym do 180 st.C piekarniku przez około 40 minut.

Ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.


Przepis z blogu Every Cake You Bake.
czwartek, 30 grudnia 2010
Takie paluszki możecie posypać czym tylko chcecie. Ponieważ z podanej ilości składników wychodzi naprawdę dużo paluszków, zrobiłam kilka rodzajów: z grubą solą, sezamem, czarnuszką, kminkiem, makiem, a nawet z grubym cukrem, ale te mi nie smakowały, bo cukier za bardzo stwardniał. Dobrze że tych z cukrem zrobiłam najmniej, bo wolałam jednak wersję wytrawną.

Paluszki są bardzo smaczne, kruche i chrupiące, świetnie pasują do czerwonego barszczu, lub mogą być po prostu przekąską. Na przykład na Sylwestra.





Składniki:
- 1 kg mąki pszennej
- 1/2 szklanki letniego mleka
- 50 g drożdży
- 1 łyżeczka cukru
- 300 g masła
- 2 jajka
- sól (ewentualnie)

- 2 białka do smarowania


do posypania (do wyboru):
- sól gruboziarnista
- sezam
- czarnuszka
- mak
- kminek
- kminek mielony



W garnuszku rozetrzeć drożdże z cukrem, zalać mlekiem i wymieszać. Przykryć i odstawić na chwilę, żeby zaczyn podrósł.

Mąkę posiekać z masłem i jajkami. Na środku zrobić wgłębienie, wlać zaczyn drożdżowy i wyrobić gładkie ciasto (ewentualnie do ciasta można dodać sól). Przełożyć do miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia.

Kiedy ciasto podwoi swoją objętość podzielić je na 4 części. Każdą z nich rozwałkować na grubość ok. 4 mm i pociąć na paski o wymiarach 13x2 cm. Każdy pasek posmarować roztrzepanymi białkami, posypać wybraną posypką i skręcić. Ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Odstawić jeszcze na chwilę, żeby paluszki nieco podrosły.

Piec w 180-200 st.C przez około 15 minut.



czwartek, 25 lutego 2010
Kolejny przepis ze "Złotej księgi czekolady". Moje pierwsze bezy - na zewnątrz delikatne i chrupiące, w środku wilgotne, czyli  takie jakie powinny być. Debiut uważam więc za udany :)



Składniki (na około 36 sztuk):
- 4 białka z dużych jajek w temperaturze pokojowej
- 1/8 łyżeczki soli
- 150 g drobnego cukru
- 125 g gorzkiej czekolady, drobno posiekanej lub startej na dużych oczkach
- 100 g uprażonych na suchej patelni płatków migdałowych
- 2 łyżeczki dobrze rozdrobnionej skórki pomarańczowej (użyłam kandyzowanej)


W dużej misce na wysokich obrotach miksera ubijać przez 3 minuty białka jajek na sztywną pianę. Zredukować obroty miksera do średnich i miksując, stopniowo dodawać cukier. Miksować jeszcze przez kolejne 3 minuty, aż cukier całkiem się rozpuści, a w pianie da się formować szczyty.

Szpatułką lub łyżka delikatnie wmieszać czekoladę, płatki migdałowe i skórkę pomarańczową.

Łyżką odmierzać porcje masy wielkości orzecha włoskiego i kłaść je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w odległości 2,5 cm od siebie.

Piec w 130 stopniach przez około 45 minut aż bezy zesztywnieją i lekko się zrumienią. Wyłączyć piekarnik i zostawić w nim bezy jeszcze przez chwilę.


środa, 30 grudnia 2009
Nie tak dawno temu pisałam, że nie przepadam za pieczeniem ciastek. Przed tegorocznymi świętami jednak to się diametralnie zmieniło, bo upiekłam aż sześć rodzajów ciasteczek :) Wszystko przez te gazety które kupuję. No co ja mogę poradzić na to, że wszystkie ciastka w nich prezentowane tak mi się podobają i wszystkie chciałabym upiec? I to najlepiej od razu :)))
Większość z tych ciastek już na blogu jest, zostały mi jeszcze dwa rodzaje do pokazania. Na pierwszy ogień idą orzechowo-kawowe księżyce, których miało nie być, ale zostały mi dwa białka których nie chciałam mrozić, więc są.
Przygotowanie ich nie zajmuje dużo czasu, ani nie jest trudne. Według naszych gości zajęły pierwsze miejsce wśród wszystkich moich ciastek pod względem smaku, więc może i Wy się na nie skusicie :)

Przepis pochodzi z gazety "Dobre Rady wydanie specjalne nr 3/2008: Słodkie Boże Narodzenie".



Składniki (na 60 sztuk):
- 2 białka
- 200 g cukru pudru
- 2 łyżeczki espresso w proszku*
- 350 g zmielonych orzechów laskowych

lukier**:
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 3 łyżki gorącej wody


Białka z cukrem i espresso zmiksować na puszysta pianę. Do piany dodać orzechy, wymieszać łyżką, zawinąć w folię i wstawić do lodówki na 30 minut.

Ciasto rozwałkować miedzy dwoma kawałkami folii spożywczej na grubość około 4 mm. Górną folię usunąć i szklanką wycinać z ciasta półksiężyce. Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Ciastka piec 8-10 minut w temperaturze 160 st.C (z termoobiegiem w 140 st.C), następnie zdjąć z blachy i wystudzić.

Zimne ciastka udekorować lukrem przygotowanym z podanych składników. Można do tego celu użyć szprycy z cienką końcówką.


* nie miałam espresso, więc potrzebną ilość kawy rozpuszczalnej przełożyłam do woreczka strunowego i płaską stroną tłuczka rozgniotłam ją na proszek

** w oryginalnym przepisie do polania ciastek użyto białej polewy czekoladowej


Przepis dodaję do akcji  Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 2009 oraz Czas na kawę.


środa, 16 grudnia 2009
Nie przepadam za pieczeniem ciastek. Wolę ciasta, bo są mniej pracochłonne. Nadchodzące święta jednak wpływają na mnie tak, że mam ochotę rozciasteczkować się na całego. No wiecie: pierniczki, ciasteczka na choinkę... Poza tym te wszystkie bakalie które kojarzą się z Bożym Narodzeniem aż kuszą żeby przygotować z nimi jakieś pyszne małe co nieco. W tym roku postanowiłam ulec pokusie i pieczenie ciastek zaczęłam od bardzo orzechowych ciasteczek. Ponieważ według informacji w przepisie zachowują one świeżość przez około 3 miesiące, upiekłam je wcześniej i teraz czekają na święta zamknięte w puszce. Ciastka są tak dobre, że kiedy spróbuje się jednego, to potem już trudno się oderwać, a każde kolejne smakuje jeszcze bardziej ;)

Przepis pochodzi z wydania specjalnego magazynu Dobre Rady (nr 3/2008) "Słodkie Boże Narodzenie".
Dołączam go do akcji Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 2009 i Świąteczne Prezenty.



Składniki (na ok. 80 sztuk):
- 300 g zmielonych orzechów laskowych
- 200 g zmielonych migdałów
- 50 g drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej 
- 50 g kandyzowanej skórki cytrynowej (użyłam mieszanki różnych kandyzowanych skórek)
- 300 g cukru pudru
- 3 białka
- 2 łyżki śliwowicy (lub innej owocowej wódki albo rumu)

lukier:
- 10 łyżek cukru pudru
- 1-2 łyżki śliwowicy lub soku z cytryny

Orzechy wymieszać z migdałami, skórką pomarańczową i cytrynową, cukrem, białkiem i alkoholem. Całość zagnieść na gładkie ciasto. Uformować z niego kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić na 2 godziny do lodówki.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 200 st.C (z termoobiegiem do 180 st.C).
Ciasto rozwałkować między dwoma kawałkami folii spożywczej na grubość około 7 mm. Folię delikatnie usunąć, a z ciasta wykroić radełkiem prostokąty o wymiarach 2x4 cm. Kawałki ciasta rozłożyć na blachach wyłożonych pergaminem i piec w rozgrzanym piekarniku przez 6-8 minut.

Przygotować lukier: cukier puder utrzeć dokładnie z alkoholem lub sokiem z cytryny na gęsty lukier. Następnie umieścić w rękawie cukierniczym (lub po prostu zrobić rożek z papieru do pieczenia) i na jeszcze ciepłych ciastkach narysować kratkę. Odczekać aż lukier zastygnie.





sobota, 14 listopada 2009
Któż nie zna Harry'ego Pottera lub przynajmniej raz o nim nie słyszał? Ja co prawda książek nim w roli głównej nie czytałam, ale oglądałam dwa filmy które powstały na ich podstawie. Znam więc Hagrida, strażnika kluczy w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Nie wiem jednak czy lubił one takie właśnie ciastka, ale w jednym ze starych numerów miesięcznika "Claudia" znalazłam ten przepis, a że nazwa i same ciastka mi się spodobały, wycięłam go i zachowałam. Kiedy przygotowywałam się do Orzechowego Tygodnia trafiłam na niego i wspólne pieczenie skalistych ciasteczek zaproponowałam Atinie i Majanie. Pomyślałam sobie, że skoro obie mają synków starszych od mojego, to na pewno znają oni już sagę o Harrym i takie ciastka na pewno im się spodobają. Mój synek jest jeszcze za mały na takie książki, ale ciasteczka z chęcią zjada, głównie dlatego że jest w nich czekolada :]

Ciastka są proste i dość szybkie do zrobienia, poza tym ciekawie wyglądają. Dla mnie są jednak troszkę za słodkie, więc następnym razem dałabym mniej cukru. Ale i tak są pyszne!



Składniki [na około 20 ciasteczek]:
- 2 białka
- 100 g cukru [radzę dać mniej]
- 130 g wiórków kokosowych
- 50 g mielonych orzechów laskowych
- 60 g mąki pszennej
- tabliczka gorzkiej czekolady

Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Delikatnie łyżką wymieszać z mąką, potem z wiórkami, orzechami i posiekaną drobno czekoladą.

Z masy łyżeczką formować stożki i układać na wysmarowanej tłuszczem blasze.

Wstawić do nagrzanego do 170 st.C piekarnika i piec 30 minut.
Kiedy wystygną, posypać cukrem pudrem.

Po upieczeniu ciastka z wierzchu były nieco twarde, ale po nocy spędzonej w zamkniętym pojemniku zmiękły.


niedziela, 21 grudnia 2008
Kolejne ciasto pasujące do Kuchni Świątecznej i Noworocznej. Bardzo makowe, pachnące kokosem i pomarańczami. Przepis pochodzi z gazety "naj poleca: Boże Narodzenie".



Składniki:
- 200 g masła (1 kostka)
- 1 szklanka cukru pudru
- 1 torebka cukru wanilinowego
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 5 jajek
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szklanka maku
- skórka otarta z 1 małej pomarańczy

na bezę:
- 2 białka
- 1/2 szklanki cukru kryształu
- 1 szklanka wiórków kokosowych
- sok z 1 małej pomarańczy

Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym. Ucierając wbijać kolejno jajka, wsypać skórkę pomarańczową. Wsypać mąkę wymieszaną z makiem i proszkiem do pieczenia, zmiksować dokładnie.
Formę keksową posmarować masłem i wysypać bułką tartą. Wlać ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C. Piec 40 minut.

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Nadal miksując powoli wsypywać cukier. Wsypać wiórki kokosowe, wlać sok z pomarańczy i wszystko wymieszać delikatnie łyżką.

Ciasto wyjąć z piekarnika, naciąć lekko na całej długości, wyłożyć pianę kokosową, wyrównać wierzch. Wstawić ponownie do piekarnika i piec jeszcze 20-30 minut w 180C.
 
1 , 2
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
SPIS TREŚCI
Kontakt
Księga Gości
Mój drugi blog - Haftowany
Inspirują mnie
Przepisy kulinarne Winiary
UWAGA
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Online Users
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
stat4u