Wpisy z tagiem: tort

poniedziałek, 28 lutego 2011
Na początku miesiąca szukałam przepisu na tort dla mojej siostry. Musiał być smaczny (co jest chyba oczywiste), nie zbyt słodki i ciężki, a do tego wysoki i sporych rozmiarów, bo na urodzinowej imprezie miało być dużo osób. No i jeszcze chciałam, żeby było to coś nowego, coś, czego jeszcze nie próbowaliśmy. Po przeszukaniu internetu sięgnęłam po moje sprawdzone gazety kulinarne. I w końcu znalazłam - przepis na tort orzechowy z likierem miodowym, który zamieniłam na likier amaretto.

Tort wyszedł dokładnie taki jak chciałam, chociaż okazało się, że przepis trzeba znacznie zmodyfikować. Ponieważ na urodzinach siostry było nas tak dużo, że każdy dostał po cieniuteńkim kawałku, na swoje urodziny przypadające miesiąc po urodzinach siostry, postanowiłam upiec ten sam tort. No i dopiero teraz można było się w nim rozsmakować, a nawet zjeść dokładkę ;)

Miękkie czekoladowe blaty przełożone bitą śmietaną z orzechami i gorzką czekoladą smakowały rewelacyjnie. Niestety nie udało mi się go przekroić tak ładnie, żeby zachować warstwy, które nieco się rozmazały, ale na szczęście krojenie smaku nie zmienia ;)




Składniki
na ciasto:
- 6 jajek
- 3 łyżki zimnej wody
- 450 g cukru pudru
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- szczypta soli
- 120 g mąki pszennej
- 120 g mąki ziemniaczanej
- 6 łyżek (czubatych) ciemnego kakao
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

na przełożenie i dekorację:
- 1 litr słodkiej śmietanki 30%
- 8 łyżek likieru amaretto
- 4 łyżki zimnej wody
- 100 g czekolady gorzkiej
- 200 g orzechów włoskich + połówki do dekoracji
- 4 opakowania fixu do śmietany (ewentualnie 2)
- 3 łyżki wiórków czekoladowych



Przygotowanie ciasta:
oddzielić żółtka od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, zmniejszyć obroty miksera, wmieszać stopniowo dodawany cukier z cukrem waniliowym oraz zimną wodę. Następnie dodawać po jednym żółtka (każde następne dodawać dopiero kiedy poprzednie dokładnie połączy się z masą). 

Obydwa rodzaje mąki przesiać z proszkiem do pieczenia oraz kakao i po łyżce dodawać do masy i mieszać delikatnie drewnianą łyżką.

Tak przygotowane ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 26 cm wysmarowanej masłem i obsypanej mąką. Wstawić do rozgrzanego do 180 stC piekarnika i piec przez około 25-30 minut.
Po upieczeniu zostawić jeszcze przez 10 minut w otwartym piekarniku, potem wyjąć i ostudzić.

Ostudzone ciasto przekroić na trzy blaty, nasączyć 6 łyżkami likieru zmieszanymi z wodą.


Przygotowanie przełożenia:
500 ml śmietanki ubić na sztywno z dodatkiem 2 opakowań śmietan-fixu (niekoniecznie, ale ja dałam, żeby masa była trwalsza) i 2 łyżkami likieru. Łyżką delikatnie wmieszać drobno posiekaną czekoladę i orzechy (część orzechów  - ok. 1/3 odłożyć do dekoracji). Ja czekoladę i orzechy zmieliłam jak zwykle w ręcznej maszynce do ścierania, na tarczy z dużymi oczkami.

Dwa blaty ciasta posmarować gotową masą i przykryć trzecim.


Drugie 500 ml śmietany ubić z 2 opakowaniami śmietan-fixu, część (1/4) przełożyć do szprycy lub rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki. Resztą śmietany posmarować wierzch i boki tortu. Wzdłuż krawędzi tortu wycisnąć śmietanowe rozetki, środek posypać wiórkami czekoladowymi, a boki udekorować odłożonymi siekanymi orzechami.

Schłodzić w lodówce.


wtorek, 19 października 2010
W niedzielę świętowaliśmy urodziny mojego męża. A skoro urodziny, to oczywiście na stole musiał pojawić się tort. Wybrałam ciemny, czekoladowy, z dodatkiem wiśni. Taki męski mi się wydał po prostu ;)

Wszystkim gościom smakował. Nie był zbyt słodki, ani zapychający. Dla nas idealny, bo właśnie takie torty lubimy.





Przepis ze strony Kwestia Smaku. Ponieważ trzymałam się ściśle przepisu, cytuję go za Asią:

Składniki na 1 biszkopt (należy przygotować 2 biszkopty, czyli ilość składników podwoić):

4 jajka
1 szklanka cukru pudru
3 czubate łyżki mąki pszennej
2 pełne łyżki kakao
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

do tortownicy o średnicy 26 cm: masło do posmarowania i bułka tarta do posypania

do nasączenia: 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej wymieszanej z 1 i 1/2 szklanki wrzątku, ostudzonej



Masa chałwowa i wiśnie:
40 dag masła
40 dag chałwy waniliowej
wymieszane: 1 mały słoiczek konfitury wiśniowej i 1 słoiczek wiśni w syropie (odsączonych), razem około 1 szklanki wiśni*
Dekoracja: 1/2 ciemnej czekolady, startej


Przygotowanie:
  • Biszkopt: Piekarnik nagrzać do 175 - 180 stopni. Mikserem ubijać jajka z cukrem pudrem aż masa będzie gęsta i biała, przez około 10 minut. Przesiać mąkę pszenną razem z kakao, mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia, wymieszać i stopniowo dodawać do masy z jajek, delikatnie mieszając łyżką. Masę wyłożyć do posmarowanej masłem i posypanej bułką tartą tortownicy. Piec przez 30 - 35 minut. Wyjąć z piekarnika, ostudzić (około 20 minut), a następnie wyjąć biszkopt z formy. Upiec drugi biszkopt według tej samej procedury.

  • Masa chałwowa: Masło zmiksować mikserem do białości i stopniowo dodawać pokruszoną chałwę, ciągle miksując aż otrzymamy jednolitą masę.
  • Każdy biszkopt przekroić na 2 placki (okruszki pozostawić na posypanie boków tortu). Na tortownicę położyć 1 placek, nasączyć go 1/4 ilości rozpuszczonej kawy (ostudzonej) i rozsmarować 1/4 masy chałwowej. Wyłożyć 1/3 ilość wiśni. Położyć drugi placek i powtórzyć z nasączeniem, masą i wiśniami, następnie trzeci i czwarty.
  • Wierzch tortu nasączyć ostatnią 1/4 częścią kawy i posmarować ostatnią częścią masy, pozostawiając trochę na boki tortu. Posmarowane masą boki posypać okruszkami z biszkoptu a wierzch udekorować startą czekoladą.

* w moim torcie było więcej wiśni, bo zużyłam wszystkie z dużego słoika (po osączeniu wiśni było 360 g)



poniedziałek, 22 lutego 2010
W sobotę były moje urodziny, a na wczoraj zaprosiłam do nas rodzinę na tort i małe co nieco. Dlatego chociaż już od pewnego czasu planowałam co przygotuję na Czekoladowy Weekend i nawet na wczorajszą imprezę upiekłam ciasto i bezy z czekoladą, nie miałam czasu żeby je tutaj pokazać w czasie trwania akcji. W najbliższym czasie będę więc Was zamęczać czekoladowymi słodkościami, a tymczasem zapraszam na mój urodzinowy cytrynowy tort :)

Jak wszystko co na wczoraj przygotowałam, tak i tort piekłam po raz pierwszy i wspaniale się udał. Smakował rewelacyjnie - nie za słodki, lekko kwaskowy i delikatny. Mama nawet powiedziała, że tym tortem pobiłam wszystkie które do tej pory upiekłam ;)

Przepis zaczerpnęłam z gazetki "Ciasta i desery - najlepsze torty" nr 1/2010. Od siebie dodałam jeszcze sok cytrynowy do ciasta i bezy.



Składniki
masa bezowa:
- 5 białek
- 150 g drobnego cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka soku z cytryny

ciasto:
- 125 g masła lub margaryny
- 180 g cukru pudru
- 280 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 5 żółtek
- 2 łyżki soku z cytryny
- 2 łyżki zimnej wody

krem:
- 3 cytryny
- 125 ml wody
- 100 g cukru kryształu
- 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
- 500 g śmietany 30%
- 2 opakowania śmietan-fix

- wiórki kokosowe do dekoracji


Białka na masę bezową ubić na bardzo sztywną pianę. Kontynuując ubijanie, stopniowo dosypywać przesianą mąkę i cukier puder, na końcu dodać sok z cytryny.

Tłuszcz na ciasto utrzeć z cukrem. Przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i na przemian z  żółtkami dodawać do masy tłuszczowej. Dodać 2 łyżki zimnej wody, sok cytrynowy i jeszcze raz wymieszać.

Połowę ciasta przełożyć do starannie wysmarowanej tłuszczem tortownicy o średnicy 26 cm i wstawić do nagrzanego do 180 st.C piekarnika. Piec przez 15 minut.

Na podpieczonym spodzie rozsmarować połowę bezowej masy i piec w tej samej temperaturze przez 10 minut.
Po 10 minutach od upieczenia wyjąć ciasto z formy i odstawić do całkowitego ostygnięcia.

W ten sam sposób co pierwszą porcję, upiec drugą część ciasta z bezą.

Przygotować krem: wycisnąć sok z cytryn, wymieszać z zimną wodą i cukrem. Całość zagotować. Mąkę ziemniaczaną rozrobić w odrobinie zimnej wody i zagęścić nią gorący płyn cytrynowy. Ostudzić.
Ubić śmietanę z dodatkiem śmietan-fixów i wymieszać z zimnym kremem.

Posmarować grubo kremem bezową warstwę jednego biszkoptowego krążka. Nałożyć drugi krążek - bezową warstwą do góry. Posmarować resztą kremu wierzch i boki tortu. Obsypać wiórkami kokosowymi.

Przechowywać w lodówce.




Po pierwszych dwóch razach kolejne wersje tortu zostały nieco zmodyfikowane. Ilość wszystkich składników zwiększam o połowę i do 1/3 ciasta dodaję 1-2 łyżki ciemnego kakao. W ten sposób otrzymuję 3 blaty ciasta z bezą. Ten ciemny krążek wkładam potem między dwa jasne i w ten sposób tort zyskuje bardziej kolorowy wygląd i jest bardzo wysoki.

W przekroju prezentuje się tak:




wtorek, 26 stycznia 2010
No to jednak mi się udało. Dołączyć do pierwszej w tym roku edycji Weekendowej Cukierni, bo już myślałam że nic z tego nie będzie. Nowy rok zaczynamy z przepisami wybranymi przez Gosię. Ja skusiłam się na torcik marchewkowy, bo już od dawna miałam na takie ciasto z marchewką chęć i chyba już na wszystkich blogach je widziałam, a sama jeszcze nie próbowałam ani go upiec ani zjeść. Wielką fanką samego ciasta chyba jednak nie zostanę, ale ten krem - mmm... mogłabym go jeść bez żadnych dodatków :D No dobrze, całość mi smakuje, a mężowi jeszcze bardziej, bo wiecie - te rodzynki ;)



Przepis cytuję za Gosią, bo prawie nic w nim nie zmieniłam oprócz tego, że nie posmarowałam boków ciasta kremem no i zamiast czekoladą polałam je polewą czekoladową przygotowaną z połowy składników.



Składniki
na ciasto:
250g mąki
2łyżeczki proszku do pieczenia
200g cukru
cukier waniliowy
400g startej marchewki
płaska łyżeczka soli
3łyżeczki cynamonu
200ml oleju
4jaja
aromat migdałowy (2-3krople)
100g rodzynek

na masę serową:
500g twarożku śmietankowego (lub zwykłego kwarku lub sera białego)
100g cukru pudru
200g masła
aromat waniliowy
skórka z jednej cytryny

+(opcjonalnie) ok. 100g czekolady do dekoracji

Wymieszać w misce mąkę, proszek do pieczenia, cukier, cukier waniliowy i cynamon. Dodać olej, ucierać mikserem dodając kolejno po jednym jajku. Dodać starte na drobnej tarce marchewki, rodzynki i aromat. Dokładnie wymieszać. Przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia o śr. ok.24cm. Piec ok. 60min. w temp. 170 st. C. po upieczeniu wyjąć i pozostawić do ostygnięcia.

Zrobić masę: stopić masło, odłożyć aby wystygło. Zmielić ser z cukrem pudrem, dodać skórkę cytrynową i aromat. Nie przerywając miksowania, powolutku wlewać masło.
Ciasto przekroić na pół. Gotową masę rozsmarować we wnętrzu torciku oraz na jego wierzchu i bokach.
Wstawić na co najmniej godzinę do lodówki. Można udekorować czekoladą.






niedziela, 02 sierpnia 2009
Wspominałam już że mój synek na urodziny zażyczył sobie tort czekoladowy. Pozostało mi więc tylko spełnić to życzenie. Chyba stworzę nową tradycję urodzinową w naszym domu, bo ostatnimi czasy każdy tort jaki piekę na urodziny jest czekoladowy właśnie :) Nie chciałam powtarzać tamtych wypieków, bo nie lubię piec dwa razy tego samego, więc szukałam czegoś nowego. Nie było to wcale łatwe, bo musiało być zjadalne dla niepełnoletniego solenizanta. Przepis idealny znalazłam na stronie Kwestii Smaku.
Tort choć niedużej średnicy był wysoki, ładny, prosty do zrobienia i w dodatku nieprzyzwoicie wprost czekoladowy. Spełnił oczekiwania synka i smakował wszystkim a mężowi zasmakował tak bardzo, że on też zażyczył sobie taki sam tort na swoje urodziny. Jeśli więc kiedykolwiek najdzie Was ochota na jakiś  czekoladowy wypiek, to będziecie już wiedzieć co upiec ;)


Przepis cytuję za Asią z Kwestii Smaku.

Składniki
Ciasto:
120 g czekolady pełnej gorzkiej, połamanej na kosteczki
125 ml kwaśnej śmietany 18%
150 g drobnego cukru trzcinowego
300 g mąki
3 łyżki kakao
1 łyżeczka sody
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
120 g miękkiego masła
200 g cukru
2 jajka, rozdzielone żółtka od białek

Polewa:
140 g czekolady pełnej gorzkiej, połamanej na kosteczki
110 ml kwaśnej śmietany 18%

Bita śmietana: 250 ml śmietanki kremówki, 1 łyżeczka cukru pudru, 1 łyżeczka esencji waniliowej

Przygotowanie:
  • W rondelku z grubym dnem, na małym ogniu, ciągle mieszając roztopić czekoladę z kwaśną śmietaną i cukrem trzcinowym.
  • Mąkę przesiać do miski, wymieszać z kakao, sodą, proszkiem do pieczenia oraz szczyptą soli. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
  • Masło utrzeć mikserem na puszystą i kremową masę. Stopniowo dodawać cukier, potem wbijać po jednym żółtka. Zmniejszyć obroty miksera do minimum i dodawać po trochu mąkę na zmianę z wodą (175 ml). Połączyć z czekoladową masą i białkami ubitymi na bardzo sztywną pianę.
  • Ciasto rozłożyć do dwóch tortownic o średnicy 22 cm wysmarowanych masłem i oprószonych mąką, piec przez 25 minut. Wyjąć z tortownic i zostawić do ostygnięcia na metalowej kratce. Mając jedną tortownicę ciasto podzielić na dwie części i piec kolejno placki w jednej tortownicy (ja tak piekłam).
  • Czekoladę na polewę włożyć do miseczki i ustawić ją na garnuszku z lekko gotującą się niewielką ilością wody. Mieszając roztopić czekoladę, zdjąć z ognia i wymieszać z podgrzaną kwaśną śmietaną.
  • Ubić śmietankę kremówkę z cukrem pudrem i esencją waniliową na sztywną pianę.
  • Pierwszy blat ciasta ułożyć na talerzu deserowym lub paterze, posmarować grubo bitą śmietaną i przykryć drugim blatem. Posmarować wierzch polewą i podawać. Jeśli rozsmarowując polewę nie będziemy za bardzo dociskać blatów ciasta, warstwa bitej śmietany będzie grubsza, bardziej widoczna i nie “wsiąknie” w ciasto.
* Ja do śmietany dodałam śmietan-fix, żeby nie opadła bo ciasto musiało troszkę postać w lodówce, a polewę rozprowadziłam na wierzchu ciasta tworząc "fale" i posmarowałam nią też boki ciasta. Polewa w lodówce ładnie zastygła w takiej formie w jakiej ją rozprowadziłam, polecam więc schłodzenie ciasta przed podaniem.

Oczywiście synek znowu musiał zdmuchnąć świeczki, od rana dopytywał czy świeczki na torcie będą ;)

sobota, 21 lutego 2009
W ubiegłym roku na swoje urodziny upiekłam tort czekoladowy i w tym roku znów wybrałam sobie taki tort, tyle że z innego przepisu. Tym razem z moim tortem udało mi się wziąć udział w  Czekoladowym Weekendzie, w tamtym roku dopiero zaczynałam pisać blog i jeszcze nie bardzo orientowałam się w tych blogowych akcjach.
Ten tort jest dość prosty i szybki do przygotowania i na pewno nadaje się dla osób, którym biszkopty nie wychodzą, lub boją się ich piec, bo blaty są z ciasta które przygotowuje się tak, jak każde inne zwykłe ciasto. Wszystkim gościom podobał się zarówno z wyglądu, jak i w smaku.
Zdjęcia zrobiłam mu w towarzystwie bukietu z 30 róż, który dostałam wczoraj od męża :)



Składniki
na ciasto:
- 1 i 1/2 szklanki mąki tortowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- kilka kropli aromatu waniliowego
- 25 dag masła
- 24 dag cukru pudru
- 4 jajka
- 3 łyżki ciemnego kakao
- 4 łyżki ciepłej wody

na krem:
- 1 i 1/2 kostki masła
- 1/4 tabliczki mlecznej czekolady
- 1 kieliszek likieru amaretto
- 2 szklanki cukru pudru
- 4 łyżki ciemnego kakao

do dekoracji:
- czekoladowe ziarenka kawy
- starta gorzka czekolada

Ciasto: kakao wymieszać z ciepłą wodą. Masło utrzeć z cukrem na puszysty krem. Dodawać po jednym jajka, potem kakao, aromat waniliowy oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wszystkie składniki zmiksować dokładnie na jednolitą masę.  Przełożyć do natłuszczonej i posypanej bułką tartą tortownicy o śr. 24cm. Wstawić do nagrzanego wcześniej piekarnika i piec 50-60 minut w 180C. Następnie wyjąć i ostudzić. Pokroić na trzy blaty.

Krem: czekoladę stopić w kąpieli wodnej, przestudzić. Masło utrzeć z cukrem, wsypać kakao, dodać roztopioną czekoladę, na końcu nadal miksując wlać amaretto.
Gotowy krem podzielić na trzy części. Dwiema posmarować blaty ciasta, trzecią udekorować wierzch i boki tortu. Boki ciasta posypać startą gorzką czekoladą. Schłodzić w lodówce.
 
 
 
 
 


niedziela, 12 października 2008
Tort urodzinowy dla mojego męża. Dziś obchodzi urodziny, więc tort obowiązkowo musiał być ;) Mąż był bardzo zadowolony, ponieważ bardzo lubi winogrona, a dawno ich nie jadł. Pewnie dlatego, że ja za nimi nie przepadam. Teraz chyba jednak zmienię zdanie, bo rozsmakowałam się w winogronach w czekoladzie ;) Tort smakował wszystkim gościom, bez wyjątku. Piekłam go po raz pierwszy i szczerze mogę go polecić, zwłaszcza tym, którzy nie lubią ciast z ciężkimi, bardzo słodkimi kremami. Przepis pochodzi z gazety "Życie na gorąco", zmieniłam go minimalnie.



Składniki:
- 7 jajek
- 25 dag cukru pudru
- 15 dag mąki pszennej
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 3 łyżki kakao
- 3 łyżki oleju
- 10 dag dżemu morelowego
- 20 dag jasnych winogron +winogrona do dekoracji
- 1 galaretka cytrynowa
- 500 ml śmietany kremówki
- 1 łyżka cukru pudru + 2 opakowania cukru wanilinowego
- 1/2 tabliczki czekolady

dodatkowo użyłam:
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki żelatyny
- 3/4 szklanki mleka
- 1 opakowanie śnieżki
- tarta czekolada
 
Czekoladę połamać na kawałki, rozpuścić w kąpieli wodnej. Winogrona zanurzać do połowy w czekoladzie, nabijać na wykałaczki, odstawić do zastygnięcia (wbijałam je do styropianu).

Jajka utrzeć z cukrem. Mąkę wymieszać z mąką ziemniaczaną, kakao i proszkiem do pieczenia, dodać do masy jajecznej. Pod koniec ucierania wlać olej. Ciasto przelać do tortownicy posmarowanej margaryną i posypanej mąką. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 160ºC i piec ok.50 minut (ja w połowie pieczenia podwyższyłam temperaturę do 180ºC).

Zimne ciasto przekroić na trzy krążki. Spód posmarować dżemem morelowym, na nim ułożyć winogrona, zalać tężejącą galaretką, wstawić do lodówki. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie, ostudzić. Kiedy galaretka zastygnie, śmietanę kremówkę ubić na sztywno z cukrem i cukrem wanilinowym. Na końcu ubijania wlać letnią żelatynę i zmiksować. Połową śmietany posmarować galaretkę z winogronami, przykryć drugim krążkiem ciasta i rozsmarować resztę śmietany. Nałożyć trzeci krążek, wstawić do lodówki na około 30 minut.

Mleko ubić ze śnieżką, posmarować boki i wierzch tortu, posypać tartą gorzką czekoladą, ułożyć winogrona w czekoladzie. Wstawić do lodówki.
 

 
 

czwartek, 31 lipca 2008

Wczoraj nasz synek skończył dwa latka (kiedy to zleciało???). Jak na urodziny przystało, musiał być tort, najlepiej własnoręcznie upieczony przez mamę ;) Już miałam w planie inny tort, ale po kolejnym przeczytaniu przepisu i obejrzeniu zdjęć zdecydowałam się na taki, jaki upiekła Abbra dla swojej córeczki. Trochę bałam się efektu, bo z biszkoptami to my się nie lubimy za bardzo i była taka możliwość że z piekarnika wyjmę zakalec... Ciasto jednak wyszło równiutkie, ładnie wyrosło i nawet dało się przekroić na te cztery części. Zresztą chyba nie było innej możliwości, skoro tak jak Abbra wykorzystałam przepis na biszkopt Evenki. Tort był wspaniały: przepyszny, lekki i nie za słodki, czyli właśnie taki jak lubię :)

Składniki

biszkopt:
- 6 jaj
- 1 szklanka cukru pudru
- 1,5 szklanki mąki tortowej

mus:
- 0,5 kg truskawek (użyłam mrożonych)
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 galaretka truskawkowa
- 2 łyżeczki żelatyny

krem:
- 500 ml śmietanki 30%
- 2 śmietan-fixy
- 4 łyżeczki cukru pudru
- 2 łyżeczki cukru wanilinowego

do dekoracji:
- starta na grubych oczkach czekolada
- czekoladowe ozdoby

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, nadal ubijając po trochu dodawać cukier, a potem po jednym żółtku. Powoli wsypywać mąkę i mieszać delkatnie drewnianą łyżką. Gotowe ciasto przelać do natłuszczonej i posypanej bułką tartą tortownicy. Wstawić do nagrzanego do 180ºC piekarnika i piec 25-30 minut. Upieczony biszkopt ostudzić i przekroić na cztery krążki. Biszkopt najlepiej upiec dzień wcześniej.

Galaretkę rozpuścić w 350 ml gorącej wody razem z żelatyną. Trochę przestudzić. Truskawki zmiksować z cukrem, wymieszać z galaretką, schłodzić w lodówce (mus będzie dobry kiedy zacznie tężeć). Ja troszkę przyspieszyłam sobie pracę i zimny mus włożyłam na chwilę do zamrażalnika.

Połowę śmietany ubić na sztywno ze śmietan-fixem wymieszanym z 2 łyżeczkami cukru pudru i 1 łyżeczką cukru wanilinowego.

W tortownicy układać następujące warstwy:

- biszkopt
- połowa musu truskawkowego
- biszkopt
- bita śmietana
- biszkopt
- reszta musu
- biszkopt

Wstawić do lodówki na około 2 godziny (do stężenia musu). Wyjąć na talerz.

Druga połowę śmietany ubić ze śmietan-fiksem i cukrami, posmarować nią boki i wierzch tortu. Można trochę odłożyć do dekoracji. Boki tortu obłożyć tartą białą czekoladą, wierzch udekorować wg. uznania. Napis był trochę koślawy, ale to był mój pierwszy raz z pisakami spożywczymi ;) Dwie świeczki też były, ale włożyłam je przed podaniem na stół, więc na zdjęciu jeszcze ich nie ma..


poniedziałek, 02 czerwca 2008

Tort powstał z połączenia trzech przepisów, chociaż nie całkiem. Przepis na to ciasto znalazłam w magazynie dla członków Klubu Winiary. W składnikach jednak był podany po prostu biszkopt z tortownicy,więc skorzystałam z innego przepisu, żeby mieć ciasto na spód, a do masy serowej miały być dodane jajka. Ja jednak nie mam zaufania do surowych jajek i nie robię ciast z masami z pianą z białek, więc masę zrobiłam tak jak do innego ciasta z masą serową. Trochę więc pokombinowałam i jestem całkiem zadowolona z efektu. Trochę pracy przy nim było, ale opłacało się :)

Składniki:

Biszkopt

- 4 jajka

- 4 łyżki cukru pudru

- 3 łyżki mąki pszennej

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

- płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa serowa:

- 500g serka śmietankowego

- 200ml śmietanki 30%

- 5 łyżek cukru pudru

- 2 cukry wanilinowe lub jeden duży

- 4 łyżeczki żelatyny

- 150-200ml gorącej wody do rozpuszczenia żelatyny

Masa rabarbarowa:

- 500g rabarbaru

- 4 łyżki cukru kryształu

- 1 galaretka truskawkowa

Na wierzch:

- 1 galaretka truskawkowa


Biszkopt: białka ubić na sztywną pianę, wsypać cukier i jeszcze chwilę ubijać. Nadal ubijając dodawać po jednym żółtka. Stopniowo wsypywać wymieszane obie mąki z proszkiem do pieczenia mieszając delikatnie drewnianą łyżką. Przełożyć do natłuszczonej tortownicy, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec ok. 30 minut. Zostawić do wystudzenia w otwartym piekarniku.

Masa serowa: ser zmielić i wymieszać z cukrem. Ja użyłam gotowego twarogu do serników, więc nie musiałam go mielić. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie, wymieszać do rozpuszczenia, odstawić żeby trochę ostygła. Śmietanę ubić na sztywno, wymieszać z serem, na końcu dolać letnią żelatynę, dokładnie wymieszać, wylać na ostudzony biszkopt. Wstawić do lodówki do zastygnięcia.

Masa rabarbarowa: rabarbar pokroić na nieduże kawałki, zagotować z cukrem i 1 szklanką wody. Nie gotować długo bo rabarbar zacznie się rozpadać. Wsypać jedną galaretkę, wymieszać do jej rozpuszczenia, ostudzić. Zimną masę wyłożyć na zastygniętą masę serową, ponownie wstawić do lodówki.

Drugą galaretkę rozpuścić w 300ml gorącej wody i ostudzoną wylać na masę rabarbarową. Znów schłodzić do zastygnięcia galaretki.



Tagi: rabarbar tort
22:42, edysia79 , Ciasta
Link Komentarze (17) »
niedziela, 09 marca 2008

Do upieczenia tego ciasta skłoniły mnie słoiki z gruszkami w zalewie stojące na jednej z półek w spiżarni. Zrobiła je dla nas moja mama. Stały tak i stały, a ja nie miałam pomysłu co z nimi zrobić (poza zjedzeniem gruszek prosto ze słoika oczywiście ;)), do chwili kiedy znalazłam ten przepis w moim pudle z wycinkami "przepisowymi" z różnych gazet. Nie wiem z jakiego czasopisma przepis pochodzi, ale warto było go wykorzystać. Na pewno jeszcze kiedyś zrobię powtórkę.

darmowy hosting obrazków

Składniki:

Ciasto:

- 30 dag mąki pszennej

- 20 dag masła

- 2 żółtka

- 1/2 szklanki cukru pudru

- 1 łyżka rumu (nie miałam więc dodałam wódkę grejfrutową)

- szczypta soli

Wierzch:

- 6-7 mało dojrzałych gruszek

- 10 dag cukru

- 3 łyżki soku z cytryny

- 25 dag nutelli

Tutaj wykorzystałam właśnie gruszki ze słoika :)

Krem:

- 2 szklanki śmietany kremówki

- 1 szklanka jogurtu naturalnego

- 2/3 szklanki cukru pudru

- cukier wanilinowy

- 4 łyżeczki żelatyny

- 2 łyżki startej gorzkiej czekolady do dekoracji

 

Posiekać masło z mąką, dodać resztę składników ciasta i szybko zagnieść. Z ciasta uformować kulkę, owinąć w folię spożywczą, schłodzić w lodówce.

Gruszki obrać, pokroić na ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne. Z cukru, 3 szklanek wody i soku z cytryny ugotować syrop i włożyć do niego gruszki. Gotować je ok. 5 minut, osączyć i ostudzić.

Średniej wielkości tortownicę wylepić ciastem i gęsto nakłuć widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec aż wierzch się zrumieni. Na ostudzonym cieście rozsmarować nutellę, na niej ułożyć gruszki.

Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie, lekko ostudzić, wymieszać z jogurtem. Śmietankę ubić na sztywno, nadal ubijając dodawać cukier i cukier waniliowy. Wymieszać z jogurtem, wyłożyć na owoce, wyrównać powierzchnię.

Wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny. Przed krojeniem posypać tartą czekoladą.

 
1 , 2
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
SPIS TREŚCI
Kontakt
Księga Gości
Mój drugi blog - Haftowany
Inspirują mnie
Przepisy kulinarne Winiary
UWAGA
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Online Users
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
stat4u