Dania jednogarnkowe

czwartek, 13 lutego 2014

Danie warzywne, bardzo pikantne. W oryginalnym przepisie były dwie ostre papryczki, ja dałam jedną malutką (taką jak na zdjęciu), a i tak bardzo ostre wyszło. Według przepisu Jamiego Olivera, z książki "15 minut w kuchni". Przepis nieco musiałam zmienić, dostosowując do składników, które miałam w domu. 

Przepis wybrany przez Karolinę w ramach wspólnego gotowania z Malwiną i ze mną.
Dziewczyny dziękuję za kolejne smaczne spotkanie w kuchni :)

 

warzywne chili1

 

Składniki:

  • 1 mała suszona papryczka
  • 1 czerwona cebula
  • 1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 1 płaska łyżka suszonych liści kolendry
  • oliwa z oliwek
  • 2 czerwone papryki
  • 1 puszka ciecierzycy (400 g)
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 250 g przecieru pomidorowego
  • 1 puszka krojonych pomidorów (400 g)
  • sól, pieprz
  • ryż ugotowany na sypko
  • gęsty jogurt naturalny do podania

 

Suszoną papryczkę przekroić na pół, usunąć ziarenka, przełożyć do malaksera. Dodać obraną i pokrojoną w ćwiartki czerwoną cebulę, wsypać wędzoną paprykę, kmin i kolendrę, dodać obrane ząbki czosnku. Polać dwiema łyżkami oliwy i wszystko razem zmiksować.
Otrzymaną masę przełożyć do rondla, wrzucić pokrojone papryki oczyszczone z gniazd nasiennych, dodać osączoną i opłukaną ciecierzycę i fasolę. Doprawić solą oraz pieprzem, wlać przecier i pomidory razem z zalewą. Dobrze wymieszać, dusić pod przykryciem przez około 10 minut, od czasu do czasu mieszając. Następnie zdjąć przykrywkę i gotować jeszcze około 3 minuty.

Podawać z ryżem i kleksem jogurtu.

 

warzywne chili2

 

wtorek, 03 grudnia 2013

Gęsta, pikantna i sycąca propozycja na jesień i zimę.
Z podanych proporcji otrzymałam duży garnek zupy (największy jaki mam) i wystarczyło na obiad dla naszej czteroosobowej rodziny na dwa dni. Najlepiej smakowała mi podana ze świeżą bułką posmarowaną zimnym masłem. Za drugim razem zmniejszyłam ilość bulionu, bo z dwoma litrami płynu zupa była jednak za rzadka, wolałam, żeby była bardziej gulaszowa, a więc i gęstsza. Podaję proporcje w wersji poprawionej przeze mnie.

Przepis pochodzi z blogu Warsztat Smaku.

 

węgierska zupa gulaszowa

 

Składniki:

  • 1 kg mięsa wieprzowego (pół na pół karkówka i łopatka)
  • 2 duże cebule
  • 2 łyżki smalcu (polecam nie zamieniać na inny tłuszcz)
  • 5 ząbków czosnku
  • 2 łyżki słodkiej papryki w proszku
  • 3 czerwone papryki
  • puszka pomidorów krojonych (400 g)
  • 1,5 l bulionu warzywnego
  • 2 liście laurowe
  • 2 średnie marchewki
  • 3 suszone grzybki (wcześniej namoczone, wodę z moczenia zachować i dolać do zupy)
  • 4 ziemniaki
  • majeranek
  • sól i pieprz

 

W dużym garnku rozgrzać smalec. Dorzucić posiekaną cebulę i mieszając podsmażyć.
Mięso pokroić w niedużą kostkę i dodać do cebuli. Dodać posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek oraz paprykę w proszku i mieszając smażyć przez około 3 minuty. Dodać pomidory i gotować przez chwilę. Następnie dolać bulion oraz wodę z suszonych grzybów, dodać liście laurowe, pokrojoną w kostkę paprykę i drobno pokrojone grzyby, oraz pokrojoną w plasterki marchewkę. Garnek przykryć i gotować na wolnym ogniu, aż mięso zmięknie. Na około 30 minut przed końcem gotowania dodać pokrojone w kostkę ziemniaki i majeranek. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

 

wtorek, 01 października 2013

Powiem szczerze, że za leśnymi grzybami nie przepadam. Za to moja mama do lasu na grzyby chodzi codziennie od chwili, kiedy tylko się pojawią. I zawsze mi wypomina, że kupuję pieczarki, zamiast zjeść borowiki. O ile świeżych za bardzo nie lubię, o tyle zapach suszonych grzybów uwielbiam.  Co roku proszę mamę o nowy słoik, a potem od czasu do czasu go sobie otwieram i wącham, a już potraw wigilijnych bez suszonych leśnych grzybów sobie nie wyobrażam.

Tym razem jednak się skusiłam i nie żałuję. To danie i grzyby w nim były przepyszne.
Dałam nawet trochę więcej grzybów, niż zalecał przepis. Tym razem musiałam skorzystać z dobroci przyniesionych przez mamę. I powiem Wam, że nawet jakbym dała jeszcze więcej, też bym nie żałowała.

Jest to kolejne danie przygotowanie wspólnie z Malwiną i Karoliną. Tym razem na przepis w "Apetyczna Panna Dahl" trafiła  w ciemno Karolina.

 

kaszotto z borowikami

 

Składniki:

  • 170 g kaszy gryczanej
  • 150 g leśnych grzybów (u mnie borowiki)
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oliwy
  • 4 szalotki
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki białego wina
  • 4 łyżki serka mascarpone (zastąpiłam kremowym Bieluchem)
  • sól i pieprz

 

Kaszę gryczaną ugotować w osolonym wrzątku, osączyć.
Grzyby oczyścić, opłukać i pokroić na niezbyt małe kawałki.
Szalotki i czosnek posiekać.

Na głębokiej patelni rozgrzać 1 łyżkę masła i 1 łyżkę oliwy. Dodać szalotki oraz czosnek i smażyć na małym ogniu przez około 4 minuty. Doprawić solą i pieprzem, dodać pokrojone grzyby i 1 łyżkę białego wina. Przykryć i dusić przez kolejne 4 - 5 minut. Zawartość patelni przełożyć do miski, zachowując płyn powstały podczas duszenia.

Na patelnię włożyć kaszę razem z resztą oliwy i masła, serkiem i pozostałym winem. Gotować przez około 3 minuty delikatnie mieszając od czasu do czasu.

Gotowe kaszotto przełożyć na talerze, na wierzchu ułożyć grzyby.

 

 

wtorek, 10 września 2013

Jesień to czas miedzy innymi dań z papryką w roli głównej. Na przykład leczo. Tym razem dodałam do niego ryż i pikantną kiełbasę chorizo. Oryginalnie danie zostało nazwane gulaszem, ale według mnie z gulaszem to ono nic wspólnego nie ma, więc przemianowałam je na leczo.

 

 

Przepis z magazynu "moje Gotowanie" nr 9/2013.

 

Składniki (na 2 porcje):

  • 50 g ryżu
  • 150 g fasolki szparagowej
  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1 cebula
  • ząbek czosnku
  • 100 g chorizo
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka suszonego cząbru
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • pieprz i sól do smaku

Ryż ugotować na sypko, ostudzić.
Fasolkę oczyścić, przeciąć w poprzek na pół, zblanszować we wrzącej, osolonej wodzie przez 10 minut, odcedzić i przepłukać zimną wodą.
Czerwoną i żółtą paprykę umyć, przeciąć na pół i usunąć gniazda nasienne. Pokroić w 2-cm kawałki. Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać.
Chorizo pokroić w plasterki.

Na patelni rozgrzać olej, podsmażyć chorizo, przełożyć je do miski, a na tłuszczu ze smażenia zeszklić cebulę i czosnek (mieszając i nie pozwalając, żeby czosnek się przypalił). Dodać kawałki papryki i smażyć przez 1 minutę. Wlać 0,5 litra wody, dodać sól oraz suszony cząber, doprowadzić do wrzenia, przykryć i gotować przez 5-8 minut na małym ogniu (lub do chwili, aż papryka odpowiednio zmięknie). Dodać fasolkę i ryż, wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.

 

sobota, 15 grudnia 2012

Szybki, rozgrzewający zimowy obiad.
Smaczny i aromatyczny.
Jeśli jecie mięso, możecie dodać podsmażony wędzony boczek lub/i kiełbasę od razu, albo jeśli coś zostanie, to następnego dnia, dla odmiany :)

 

 

Składniki:

  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 papryki (najlepiej różnokolorowe)
  • puszka białej fasoli
  • puszka krojonych pomidorów
  • 1 łyżka przecieru/koncentratu pomidorowego
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 1-1,5 szklanki bulionu warzywnego
  • 3 łyżki oleju
  • tymianek, rozmaryn, natka pietruszki
  • sól i pieprz

 

Cebulę i czosnek obrać, posiekać i zeszklić na rozgrzanym oleju. Dodać oczyszczoną z gniazd nasiennych i pokrojoną w większą kostkę paprykę, podsmażyć. Posypać mieloną papryką, chwilę smażyć, dodać pomidory oraz fasolę z zalewą, przecier pomidorowy, oraz pozostałe przyprawy. Zalać bulionem.


Zagotować.
Wrzucić obrane, opłukane i pokrojone w niedużą kostkę ziemniaki.

Dusić, aż ziemniaki i papryka będą miękkie. Doprawić jeszcze do smaku solą i pieprzem.
Posypać natką.

Podawać gorące, najlepiej z pieczywem (ja smaruję pieczywo masłem).

 

piątek, 30 grudnia 2011
Na tą potrawę czekam przez cały rok i wiem, że gdybym spróbowała ją o jakiejkolwiek innej porze roku, na pewno nie smakowałby tak jak w Wigilię i Boże Narodzenie. W Wigilię jemy wersję postną, a w święta zawsze odsmażamy ją z kiełbasą. I właściwie to mogłabym ją jeść na śniadanie, obiad i kolację też, tak ją lubię ;)

Kapusta z grochem od zawsze pojawia się na naszym wigilijnym stole. Tak było u mojej babci, potem u mojej mamy, a teraz tą tradycję przejęłam i ja. W tym roku po raz pierwszy odważyłam się przygotować tą potrawę sama, oczywiście trzymając się wskazówek mamy. No i okazało się, że wyszła mi tak samo dobra, a bałam się, czy mi wyjdzie, bo przecież wiadomo, że mama ma już wieloletnią praktykę i potrafi taką kapustę ugotować najlepiej ;)





Składniki (na duży garnek):
- 1,5 kg kiszonej kapusty
- 400 g łuskanego grochu
- 50 g suszonych grzybów (u mnie te, które zostają z przygotowania barszczu wigilijnego)
- 4 duże cebule
- sól i pieprz


Groch zalać zimną wodą i odstawić na noc. Następnego dnia ugotować go w tej samej wodzie.

Kapustę dobrze odcisnąć (jeśli jest bardzo kwaśna wypłukać dwa razy w zimnej wodzie, a potem odcisnąć). Pokroić. Przełożyć do garnka, zalać zimną wodą i gotować do miękkości (w zależności od kapusty może to trwać 45 minut do nawet 1,5 godziny). Od czasu do czasu mieszać i w razie potrzeby dolewać wody. Ugotowaną kapustę odcedzić. Dodać ugotowany groch, pokrojone  drobno ugotowane wcześniej suszone grzyby i podsmażoną na oleju posiekaną cebulę. Wszystko razem wymieszać, doprawić do smaku solą oraz pieprzem.


poniedziałek, 19 grudnia 2011
Wiem, że może nie jest to bardzo wyszukany, czy nieznany przepis, bo to przecież tłuczone ziemniaki. Jednak o smaku całości decydują dodatki jakie do ziemniaków dołożymy. Do tej pory zawsze szłam na łatwiznę i po prostu wrzucałam ugotowane ziemniaki do tłuszczu ze smażenia kotletów i z nim je rozgniatałam. Ale zawsze kusiło mnie by spróbować zrobić puree z prawdziwego zdarzenia. Przepis zobaczyłam u Cudawianki i musiałam spróbować.

I warto było, bo smakowało nam bardzo. Ziemniaczane puree z dodatkiem chrzanu świetnie się sprawdziło w towarzystwie ryby w cieście z tymiankiem.


Kremową konsystencję mojego puree pomógł mi uzyskać tłuczek do ziemniaków Spudski z Fabryki Form. Do tej pory zawsze miałam z tym problem, bo miałam stary tłuczek w kształcie sinusoidy, którym nie dało się ziemniaków porządnie utłuc - zawsze zostawały jakieś grudki. Natomiast tłuczek Spudski oprócz ciekawego kształtu przypominającego kijek narciarski ma końcówkę umożliwiającą bardzo dobre rozbicie ziemniaków na puch i dobrze leżącą w dłoni ergonomiczną rączkę. Jestem z niego bardzo zadowolona i Wam go polecam, a stary tłuczek wysyłam na zasłużoną po 10 latach służby emeryturę ;)




Składniki (dla 3-5 osób):
- 800 g ziemniaków
- 2 łyżki masła
- 100 ml gorącego mleka
- sól, szczypta gałki muszkatołowej
- kilka łyżeczek chrzanu ze słoiczka (nie koniecznie)
- siekany koperek (może być mrożony)


Ziemniaki obrać i ugotować w osolonym wrzątku. Odcedzić, utłuc lekko. Następnie wlewać powoli gorące mleko i ubijać razem. Dodać masło i gdy zacznie się roztapiać, dokładnie wszystko wymieszać. Dodać chrzan oraz gałkę i jeszcze raz wszystko utłuc na puch. Przed podaniem posypać koperkiem.

poniedziałek, 21 listopada 2011
Kolejna potrawa przygotowana we frytownicy Actifry marki Tefal. Bardzo smaczne i szybkie do przygotowania - w pół godziny obiad jest gotowy. No i do tego praktycznie sam się robi ;)
Ależ ja lubię takie jedzenie!

Jeśli również chcielibyście mieć taką frytownicę, możecie wziąć udział w konkursach, które trwają na Facebook'u, oraz na portalu gotujmy.pl.





Przepis pochodzi z książeczki którą otrzymałam razem z frytownicą.


Składniki:
- 450 g małych kiełbasek wieprzowych
- 1 duża cebula pokrojona w krążki
- 1 miarka (14 ml) oleju słonecznikowego
- 410 g drobnej fasolki osączonej z zalewy i opłukanej (użyłam fasolki czarne oczko)
- 400 g krojonych pomidorów z puszki wraz z zalewą
- 150 ml soku jabłkowego
- 1 miarka cukru pudru
- 1/2 miarki suszonych przypraw (u mnie zioła prowansalskie, tymianek i oregano)
- sól, pieprz, natka pietruszki


Kiełbaski umieścić w patelni Actifry. Smażyć przez 10 minut, w razie potrzeby wlać olej.Dodać pokrojoną cebulę i smażyć przez 5 minut.
Następnie dodać fasolkę, pomidory, sok jabłkowy, cukier i przyprawy. Smażyć przez kolejne 10 minut lub do gotowości kiełbasek. Przed podaniem posypać natką pietruszki.

Podawać z chlebem lub duszonymi ziemniakami (my jedliśmy bez dodatków).

środa, 16 listopada 2011
Miałam ochotę na gołąbki. Ale nie takie zwykłe, z sosem pomidorowym. Postawiłam nieco odmienić tradycyjne danie i do farszu dodałam kaszę jęczmienną, a sos zamienić na pieczarkowy. Wyszło inaczej, ale równie pysznie. Polecam :)

Przepis dodaję do akcji Gotujemy po polsku! pod patronatem serwisu zPierwszegoTłoczenia.





Składniki
(na 12 gołąbków)
- nieduża główka białej kapusty
- 3/4 szklanki kaszy jęczmiennej pęczak
- 250 g pieczarek
- 1 cebula
- 250 g mielonego mięsa
- 1 jajko
- 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
- sól i pieprz
- 750 ml bulionu grzybowego lub 3-4 suszone grzyby (wcześniej namoczone na noc)

sos:
- 1 cebula
- 500 g pieczarek
- sos z duszenia gołąbków
- kubeczek (180 g) kwaśnej śmietany 18%
- sól i pieprz


Kapustę oczyścić, wyciąć głąb i sparzyć we wrzącej wodzie przez 3-5 minut, oddzielić 12 liści, ściąć lub rozbić tłuczkiem grube nerwy.

Przygotować farsz:
kaszę wsypać do 1,5 szklanki wrzącej osolonej wody i gotować do miękkości od czasu do czasu mieszając, żeby się nie przypaliła. Ostudzić.
Cebulę posiekać, pieczarki drobno pokroić lub zetrzeć na dużych oczkach. Podsmażyć na 2 łyżkach masła. Kaszę połączyć z pieczarkami, mięsem, jajkiem i natką pietruszki. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Na przygotowanych liściach kapusty ułożyć po porcji farszu i zwinąć gołąbki. Ułożyć je ciasno w płaskim garnku posmarowanym olejem i wyłożonym liściem kapusty. Zalać gorącym bulionem lub taką samą ilością wody z dodatkiem pokrojonych suszonych grzybów wraz z wodą w której się moczyły.
Przykryć i dusić przez około 40 minut. Ugotowane gołąbki wyjąć z garnka, powstały wywar zostawić.

Przygotować sos:
cebulę posiekać, pieczarki pokroić w plasterki. Podsmażyć na maśle. Dodać sos z duszenia gołąbków, zagotować. Do śmietany dodać szczyptę soli i 2 łyżki gorącego płynu z patelni, wymieszać i wlać na patelnię z pieczarkami. Całość zagotować, doprawić do smaku solą i pieprzem, polać gołąbki.





piątek, 03 czerwca 2011
Po chorobie nie mam siły ani czasu na długie stanie przy kuchni, a jeść trzeba, więc dziś zrobiłam szybki obiad.

Gotowe kluseczki ugotowałam i zrobiłam prosty sos ze szpinaku, śmietanki i sera ricotta. Tym samym mój zbiór przepisów ze szpinakiem, z którym się dopiero zapoznaję powiększył się o kolejny ;)





Składniki (na 4 porcje):
- 1 opakowanie (500 g) gotowych gnocchi

- 300 g szpinaku w liściach
- 1 ząbek czosnku
- 2 łyżki masła
- 50 ml białego wina
- 70 ml śmietany kremówki
- 250 g ricotty
- sól i pieprz do smaku


Gnocchi ugotować wg przepisu na opakowaniu, trzymać w cieple.

Przygotować sos:
w rondelku rozpuścić masło, dodać opłukany szpinak oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i mieszając poczekać, aż szpinak lekko osiądzie. Wlać wino, poczekać aż odparuje, wlać śmietankę, lekko odparować, doprawić solą i pieprzem, wkruszyć ricottę i chwilę podgrzewać - tak, by całość była ciepła, ale ricotta nie straciła swojej konsystencji i smaku.

Cieple gnocchi polać ciepłym sosem, od razu podawać.


Inspirowałam się przepisem z tej strony, ale sporo zmieniłam.


 
1 , 2 , 3 , 4
| < Wrzesień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:
SPIS TREŚCI - w przebudowie
Kontakt
Księga Gości
Inspirują mnie
POLITYKA PLIKÓW COOKIES
Przy kuchennym stole w mediach:
UWAGA
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Online Users Top Blogi Durszlak.pl Smaczneblogi.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów